VirtusPro złamało ustawę hazardową?

kategoriaE-Sport autorMR data07.06.2019
VirtusPro to najbardziej rozpoznawalna organizacja esportowa w naszym kraju. Od lat jej barwy bronią Polacy. Najpierw złota piątka w osobach neo, TaZa, pashy, Snaxa i byaliego, a teraz odmłodzony skład, w którym ze starej gwardii pozostał tylko Snax. Jest to jednak organizacja rosyjska i wielu jej sponsorów wywodzi się właśnie z tego kraju.

Wcześniej VP nie brało udział w polskich turniejach, gdyż skupiali się tylko i wyłącznie na rozgrywkach międzynarodowych. Był to większy prestiż, jak i większe pieniądze. Ostatnio jednak Niedźwiedzie podupadły mocno z formą, nie są w stanie mierzyć się z samą czołówką światowego cs'a, więc coraz częściej deycują się brać udział w mniejszych turniejach.

Z pewnością nie można powiedzieć, że ESL Mistrzostwa Polski (które notabene są sponsorowane przez STS) są podrzędnymi rozgrywkami, ale występują w nich wyłącznie polskie zespoły, które ostatnio są daleko od pierwszej 15-tki rankingu hltv. Tak naprawdę udział w katowickich rozgrywkach Snax i spółka zapewnili sobie rzutem na taśmę. VP zajęło szóste miejsce w ośmiozespołowej tabeli i to wystarczyło, żeby pojawili się na lanie na południu naszego kraju.

Oczywiście wszystkie mecze CS:GO rozgrywane są na serwerach. Rozróżżniamy jednak mecze rozgrywane online przy pomocy sieci internet oraz mecze offline, czyli rozgrywki prowadzone są na specjalnych serwerach znajdujących się w miejscu turnieju. Mecze w internecie fani śledzą wyłącznie za pomocą streamów. Na turniejach lanowych publika zgromadzona jest przed stanowiskami graczy, jednak i tam absolutna większość ludzi ogląda zmagania w internecie.

Właśnie. Dawno nie widzieliśmy Virtusów na turniejów rozgrywanym offline w Polsce. Jednym z większych sponsorów rosyjskiej organizacji jest bukmacher PariMatch, który jak wiemy nie posiada licencji na zakłady w naszym kraju. W myśl obecnej ustawy hazardowej tylko logotypy i nazwy legalnych podmiotów mogą znajdować się na banerach, koszulkach zawodników i w innych miejscach eksponowanych podczas transmisji.

Co to oznacza? Organizacja złamała polskie prawo i dopuściła się nielegalnej reklamy hazardu. Zespoły występujące na terenie naszego kraju mają zakaz umieszczania logotypów nielegalnych podmiotów na swoich strojach. Chodzi tutaj dokładnie o firmy, których adresy www zostały umieszczone w rejestrze domen zakazanych Ministerstwa Finansów. Znajdziemy tam niejedną domenę pochodzącą właśnie od PariMatch.

Za przykład można podać też firmy bukmacherskie, które sponsorują polskie lub zagraniczne kluby. Jeśli dany bukmacher nie jest licencjonowany w kraju w którym dana drużyna występuję, to logotypy też drużyny na koszulkach są zasłananie lub drużyny występują w zupełnie innych trykotach. 

udostępnij na facebooku
udostępnij na twitterze
MR 07.06.2019
    ]