Prezes STS nie ma przekonania do mundialu

Mateusz Juroszek, prezes STS, polskiego potentata w branży zakładów wzajemnych, kolejny raz przekonuje, że dla niego piłkarskie mistrzostwa świata nie są biznesowym eldorado.

HAZARD
8 dni temu

Mateusz Juroszek, prezes STS, polskiego potentata w branży zakładów wzajemnych, kolejny raz przekonuje, że dla niego piłkarskie mistrzostwa świata nie są biznesowym eldorado.

- Z oceną mistrzostw mam problem. Chyba jestem jedyną osobą w branży, która podchodzi do tego bez przesadnego entuzjazmu - wyjaśnia w rozmowie z „Forbes’em”. 

Wyjaśnia, że w latach, gdy nie ma mundialu to do połowy czerwca jest szczyt sezonu ligowego, a to jest główne źródło dochodów jego firmy. - Poza tym na mistrzostwach dużo się dzieje tylko w fazie grupowej, przez pierwsze trzy tygodnie. Później mecze rozgrywane są raz, maksymalnie dwa razy dziennie. Mistrzostwa są ważne pod jednym względem – budują atmosferę i kreują nowego klienta - uzupełnia. Zarazem tłumaczy, że nie wie jaki wpływ mają mistrzostwa na obroty całej firmy. 

Stwierdza też, że jego opinię potwierdziła jedna z brytyjskich firm bukmacherskich: - Oni to sobie przebadali i że według nich nie warto wydawać pieniędzy na promowanie zakładów „pod mundial”, bo nowi klienci po mistrzostwach odchodzą.

źr. Forbes.pl / fot. MMAbiznes.pl

Komentarze


  • Gość OgrywamBuki | 07-11-2018 17:20

    ja na samych akcjach o ktorych piszesz zgarnolem duzo hajsu. Jak dla mnie bomba te akcje stsu. W starciu z innymi bukami to jak wyscig lamborgini z polonezem heheh



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania naszych witryn, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zamknij X