Dlaczego operatorzy potrzebują zdjęcia dowodu osobistego?
Proces zakładania konta u bukmachera, czy operatora z innej gałęzi hazardu nie jest z reguły zbyt skomplikowany i wymaga uzupełnienia zaledwie kilku pól z podstawowymi informacjami. Sen z powiek wielu początkujących graczy spędza jednak konieczność przekazania operatorowi zdjęcia dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość. Wielu nie jest pewnych, dlaczego m.in. bukmacherzy wymagają udostępnienia tego typu danych i niepokoi się o to, czy są one przechowywane w sposób bezpieczny. Wszystkie te kwestie reguluje jednak polskie prawo, a operator przede wszystkim prosi o takie zdjęcia, ponieważ dba o to, by w rozgrywce nie uczestniczyły osoby niepełnoletnie, które są szczególnie narażone na uzależnienie od gier hazardowych.
Dlaczego weryfikacja tożsamości jest konieczna?
W ramach obowiązującej w naszym kraju ustawy hazardowej, wszyscy licencjonowani polscy operatorzy zobowiązani są do weryfikacji tożsamości swoich klientów. Celem tego zabiegu jest przede wszystkim ochrona graczy i ograniczenie możliwości założenia konta u bukmachera osobom niepełnoletnim. Dodatkowo proces weryfikacji danych osobowych uniemożliwiać ma rejestrację na portalu operatora z wykorzystaniem tożsamości innych osób oraz zapobiegać związanym z tym nielegalnym działaniom, jak na przykład praniu brudnych pieniędzy.
Obecnie najlepszym sposobem weryfikacji tożsamości nowych klientów cały czas pozostaje zestawienie danych uzupełnionych podczas procesu rejestracji z tymi, znajdującymi się na dowodzie osobistym czy paszporcie. Być może w przyszłości proces ten zostanie usprawniony i operatorzy będą mieli możliwość sprawdzenia, czy osoba rejestrująca się na ich portalu rzeczywiście jest tym za kogo się podaje, z wykorzystaniem bardziej innowacyjnych technologicznych rozwiązań. Póki co jednak najłatwiejszą drogą ku temu niezmiennie pozostaje weryfikacja dowodu potwierdzającego tożsamość.
Zarówno ustawodawcom, jak i operatorom przyświeca jednak w tym wszystkim ważny cel, jakim jest ochrona graczy oraz osób niepełnoletnich. Dzięki procedurze weryfikacji tożsamości możemy mieć bowiem pewność, że nikt nie wykorzysta naszych danych w celach niezgodnych z prawem, a także, że osoby niepełnoletnie, szczególnie narażone na potencjalne uzależnienie od hazardu, nie będą mogły korzystać z usług np. zakładów bukmacherskich.
Zdjęcie dowodu a bezpieczeństwo
Inną kłopotliwą kwestią związaną z weryfikacją tożsamości przez operatorów jest także z pewnością bezpieczeństwo prywatnych danych. W dobie Internetu jest to szczególnie istotna kwestia, o której nagminnie przypominają specjaliści do spraw cyberbezpieczeństwa i nie tylko. W sieci o wiele łatwiej jest paść ofiarą oszustwa i nieostrożność w tym względzie rzeczywiście może sprawić, że poufne dane zostaną wykorzystane bez naszej wiedzy. Nieufność w sytuacjach, gdy firma prosi o kopię naszego dowodu osobistego, jest więc jak najbardziej naturalna, jednak w przypadku legalnych polskich podmiotów hazardowych, zupełnie bezpodstawna.
Warto podkreślić, że nasze dane, jak i udostępnione przez nas dokumenty są bezpieczne, o ile znajdują się w rękach licencjonowanych operatorów. Jednym z warunkiem otrzymania pozwolenia na działalność na polskim rynku jest bowiem wykazanie, że informacje personalne klientów przechowywane będą w sposób bezpieczny i nie zostaną w przyszłości wykorzystane.
Szara strefa nie dba o bezpieczeństwo graczy
Działalności bukmacherów, kasyn, czy salonów gier operujących w szarej strefie nie reguluje już jednak polskie prawo, w związku z czym nie zostali oni poddani procedurze weryfikacji dotyczącej sposobu przechowywania danych. Istotną kwestią jest także fakt, że na stronach polskich legalnych firm możemy znaleźć informacje opisujące w jaki sposób wykorzystane i przetwarzane są nasze dane osobowe. Operatorzy niezarejestrowani w Polsce nie są jednocześnie zobligowani do tego przez polskie prawo.
Jeśli jednak chcemy skorzystać z usług np. bukmachera, który znajduje się na liście licencjonowanych w naszym kraju operatorów, to o bezpieczeństwo udostępnionych przez nas dokumentów możemy być spokojni. Ustawa hazardowa, oprócz tego, że zobowiązuje bukmacherów do weryfikacji tożsamości graczy, obliguje ich także do przechowywania informacji w sposób, który uniemożliwi osobom trzecim dostęp do nich. W szczególnych przypadkach operator może poprosić nas również o przesłanie fotografii naszej twarzy oraz kartki z nazwą bukmachera i datą. Tego typu dodatkowa weryfikacja należy raczej do rzadkości, jednak także w tym przypadku możemy być pewni, że dostęp do przesłanych danych ma tylko firma, której działalność reguluje polskie prawo. Warto również pamiętać, że bukmacherzy decydują się na taki ruch z uzasadnionych powodów, a także po to, by chronić swoich graczy.
***
Rejestracja u bukmachera bez przesyłania zdjęcia dowodu tożsamości jest co prawda możliwa, ale wówczas konto ma jedynie charakter tymczasowy. Oznacza to, że korzystać z konta możemy tylko przez okres 28 dni, a jego funkcjonalność jest znacznie ograniczona. Gracz ma wyłącznie możliwość dokonywania depozytu oraz zawierania zakładów, jednak nawet w przypadku wygranej nie może on wypłacić środków na konto bankowe, aż do momentu przejścia pomyślnej weryfikacji tożsamości. Jeśli w przeciągu 28 dni nie uzupełnimy naszych danych o scan dowodu osobistego lub innego dokumentu, dostęp do konta zostanie zablokowany.
Podsumowując wysyłanie zdjęć dowodu osobistego do legalnych bukmacherów, a także kasyna online, czy rejestrując konto na stronie Lotto, by grać online w gry losowe jest konieczna, a także niezwykle bezpieczna. Wszystko to również jest uregulowane pod kątem prawnym. Niestety rejestrując się u operatorów z szarej strefy żadnych gwarancji gracz nie otrzymuje. Tym samym istnieje prawdopodobieństwo, że konto u takich podmiotów założą gracze nieletni, którzy są szczególnie narażeni na uzależnienie od hazardu.
Bartosz Burzyński
Więcej Ogolna
Nielegalne kasyno w kijowskim centrum biznesowym. Zdecydowana reakcja służb
Likwidacja podziemnego lokalu w prestiżowym centrum biznesowym rzuca światło na profesjonalizację, jakiej dopuszczają się grupy operujące wewnątrz czarnej strefy. Organizatorzy procederu nie ograniczali się jedynie do wstawienia maszyn, ale stworzyli pełną infrastrukturę luksusowego klubu, mającą przyciągnąć zamożną klientelę i odsunąć podejrzenia od faktycznego charakteru prowadzonej tam działalności.