12.09.2026 10:16

Donald Tusk zabrał głos na temat podatków w branży gier i zakładów na pieniądze. Premier chce unijnych działań

Podczas szczytu premierów krajów Grupy Wyszehradzkiej w Bratysławie Donald Tusk zabrał głos w sprawie przyszłego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034. Premier stwierdził, że nowe wydatki wspólnotowe nie powinny być pokrywane kosztem pracowników, i zaapelował o poważne potraktowanie propozycji Parlamentu Europejskiego dotyczących pozyskania środków z nowych źródeł – m.in. z opodatkowania hazardu, kryptowalut i globalnych korporacji.

Udostępnij
Donald Tusk zabrał głos na temat podatków w branży gier i zakładów na pieniądze. Premier chce unijnych działań

Czego dotyczą unijne propozycje?

Na poziomie unijnym nie ma jeszcze gotowego projektu legislacyjnego. Pod dyskusję wciąż poddawane są symulacje i warianty modelowe Komisji Europejskiej. W jednym z analizowanych scenariuszy rozważano podatek w wysokości 3% obrotu netto dla sektora hazardu online. Według szacunków przyniosłoby to budżetowi UE około 1,86 mld euro rocznie, z czego na polski rynek przypadałoby ok. 231,7 mln euro.

„Chciałbym, żeby te większe pieniądze nie obciążały ludzi. Ich sytuacja jest i tak w wielu miejscach bardzo wymagająca. Chciałbym, żeby bardzo poważnie potraktować propozycję Parlamentu Europejskiego [..]. Chodzi o Digital Dax, Crypto Tax i Gambling Max, czyli podatki od hazardu, krypto walut i gigantów” – powiedział premier.

Dotychczasowe polskie podejście do tego pomysłu było sceptyczne, a wynikało to ze specyfiki krajowego systemu podatkowego. Polska stosuje 12-procentowy podatek od obrotu w zakładach bukmacherskich – jeden z najwyższych wskaźników w całej Europie. Większość państw członkowskich opiera natomiast swoje modele na podatku od przychodów brutto z gier (GGR), co sprawia, że bezpośrednie porównanie obciążeń jest trudne, a wprowadzenie jednolitej unijnej stawki wymagałoby wcześniejszej harmonizacji systemów fiskalnych.

Różne reakcje w Europie

Nie wszystkie kraje UE przyjmują unijne plany z podobnym spokojem. Malta wprost sprzeciwia się propozycjom, argumentując, że podnoszenie kosztów działalności legalnych operatorów uderza w krajową suwerenność podatkową i w praktyce może zasilać szarą strefę. Polska jak dotąd nie wypracowała sprecyzowanej strategii wsparcia dla licencjonowanych firm z branży.

Co to oznacza dla polskiego rynku?

Wystąpienie Tuska nie jest zapowiedzią reformy krajowych przepisów ani podwyżki podatków w Polsce. Wskazuje jednak, że temat fiskalny związany z hazardem regularnie powraca.

Dla polskiego rynku gier kluczowe pozostają dwa pytania: jak ewentualna unijna danina wpłynęłaby na łączne obciążenia legalnych operatorów i czy Bruksela uwzględni specyfikę systemów krajowych, takich jak polski podatek od obrotu.

Przy już funkcjonującej 12-procentowej stawce nałożenie dodatkowej opłaty unijnej mogłoby istotnie zmienić warunki prowadzenia działalności przez licencjonowane firmy.

Udostępnij
redakcja

redakcja