Potęga w świecie gier rozrywkowych firma DraftKings złożyła ofertę w wysokości 195 milionów dolarów na zakup amerykańskich aktywów PointsBet.
Oferta pojawiła się miesiąc po tym, jak Fanatics zgodziło się kupić australijską firmę za 150 milionów dolarów, starając się zwiększyć jej rozpoznawalność w hazardzie sportowym.
Dyrektor generalny Fanatics, Michael Rubin, powiedział CNBC po ogłoszeniu, że jest bardzo sceptycznie nastawiony do umowy, którą postrzega jako próbę spowolnienia jego pracodawcy przez DraftKings.
– Chociaż nadal koncentrujemy się na wydajniejszym działaniu i generowaniu znacznego wzrostu przychodów w Stanach Zjednoczonych, będziemy również ostrożnie wykorzystywać możliwości przy atrakcyjnych wycenach, jak ma to miejsce w przypadku amerykańskiej działalności PointsBet — powiedział Jason Robins, dyrektor generalny DraftKings. – Uważamy, że DraftKings posiada wyjątkową rangę do złożenia tej propozycji ze względu na naszą skalę i odpowiednią zdolność do generowania znaczących synergii z przejęcia.
PointsBet jest siódmym co do wielkości operatorem zakładów sportowych w USA, ale szybko traci wartość. Firma wcześniej przewidywała stratę w wysokości od 77 do 82 mln dolarów w drugiej połowie roku.
Kto koniec końców złoży większą ofertę? Czy nieprzewidywalność DraftKings zapewni im kupno aktyw? A może chłodna głowa przy działaniu w wykonaniu Fanatics weźmie górę? Czas pokaże.
redakcja
Więcej Ogolna
Gigancie gier i zakładów uciekają przed nowym podatkiem w Wielkiej Brytanii. Relokacja na Maltę?
Decyzje zapadające w brytyjskim parlamencie mają potężny wpływ na to, jak funkcjonuje biznes oddalony o tysiące kilometrów. Skalisty półwysep, który przez ponad dwie dekady budował potęgę technologiczną wokół sektora gier i zakładów, stoi w obliczu historycznego tąpnięcia. Rząd w Londynie stanowczo przerysowuje mapę rynkowych obciążeń, które dotykają też Gibraltar.