10.02.2026 10:59

Gdzie leży granica opłacalności rynku regulowanego? Podwójne uderzenie w brytyjski sektor online

Brytyjski rząd uruchomił konsultacje w sprawie podwyżki opłat licencyjnych dla Gambling Commission (UKGC) – nawet o 30 proc. od października 2026 roku. To kolejny cios dla operatorów po niedawnym podwojeniu podatku remote gaming duty (z 21 proc. do 40 proc. od kwietnia 2026).

Udostępnij
Gdzie leży granica opłacalności rynku regulowanego? Podwójne uderzenie w brytyjski sektor online
LinkedIn Follow Button – Article Embed

W grze tak naprawdę są trzy opcje: 30 proc. wzrostu (preferowana przez UKGC), 20 proc. lub 20 proc. + 10 proc. przeznaczone na walkę z nielegalnym rynkiem. Branża używa określenia „tonedeaf” – operatorzy płacą za egzekucję przeciwko czarnemu rynkowi, co może przyspieszyć… odpływ graczy do offshore i obniżyć rentowność regulowanego rynku.

Operatorzy w UK pod ścianą

Konsultacja DCMS (Department for Culture, Media and Sport) ruszyła 27 stycznia 2026 i potrwa do 29 marca 2026. To pierwsza pełna rewizja opłat UKGC od 2021 roku – wynika bezpośrednio z white paper Gambling Act Review 2023, który zobowiązał do zapewnienia regulatorowi wystarczających środków na egzekucję, ochronę graczy i reformy. Aktualne opłaty licencyjne (remote/online) wahają się od ok. 3–67 tys. funtów za aplikację i 4–940 tys. funtów rocznie (w zależności od obrotu). Proponowane wzrosty:

  • Opcja 1 (preferowana przez UKGC): 30 proc. podwyżki na wszystkie kategorie.
  • Opcja 2: 20 proc. wzrostu.
  • Opcja 3 (preferowana przez rząd): 20 proc. + dodatkowe 10 proc. ring-fenced na walkę z nielegalnymi grami i ochronę przychodów licencjonowanych operatorów.

Zmiany miałyby wejść w życie 1 października 2026 (secondary legislation). UKGC argumentuje: bez podwyżki rezerwy finansowe wyczerpią się w 2026/27, a regulator potrzebuje środków na nadzór online, dochodzenia i walkę z czarnym rynkiem.

Reakcje branży – „brak zrozumienia dla sytuacji finansowej”

  • Alasdair Lamb (CMS): „To nie powinno dziwić po white paper z 2023, ale timing tuż po tax hike pokazuje brak troski o trudną sytuację operatorów.”
  • Bethan Lloyd (Wiggin LLP): „Kolejny koszt dla regulowanego rynku, kiedy naprawdę tego nie potrzebują. Opłaty nie złamią wielbłąda, ale suma podatków i regulacji może pchnąć graczy do nielegalnego rynku.”
  • Steve Donaghue (konsultant gier na pieniądze): „To ideologiczna polityka anty-hazardowa. Czarny rynek może urosnąć do 20–30 proc. aktywności – większe problemy z grami na pieniądze to niższe wpływy podatkowe. Publiczna katastrofa.”

Operatorzy płacą za egzekucję przeciwko nielegalnym stronom, co wielu uważa za niesprawiedliwe – są „łatwym celem” dla rządu.

Kontekst kumulacja obciążeń w UK

To kolejny element po:

  • Podwojeniu RGD z 21 proc. do 40 proc. (od kwietnia 2026),
  • Nowym 25 proc. GBD dla remote betting (od kwietnia 2027),
  • Affordability checks graczy, zakazach reklam, limicie kredytówek.

UK ma wysoki poziom kanalizacji (ok. 95 proc.), ale kumulacja kosztów może go obniżyć. Porównanie z Europą: rynek UK nie jest najdroższy (Włochy – 7 mln euro jednorazowo, Malta – niskie opłaty + 5 proc. GGR), ale suma obciążeń rośnie i wydaje się być kierunkiem regulacyjnym na najbliższe lata.

Przeczytaj też:
>>>Miało być 838 pokoi i projekt za 300 mln dolarów. Emerald Bay od epidemii Covidu stoi i niszczeje. A Chinabank nie spieszy się
>>>Czy kasyna bez dymu z papierosów radzą sobie tak samo? Sąd apelacyjny podważa status quo w Atlantic City
>>>Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial

Udostępnij
Krzysztof Małek

Krzysztof Małek