Tajwańska firma Saint-Fun obecna na rynku od 1992 roku jest producentem wielu ciekawych automatów redemption. Wśród nich znajdziemy nietypowego zbijaka o nazwie Hit Hit Alaska.
Maszynka jest nietypowa, bo nie zbijamy w nim wyskakujących figurek, jak choćby w klasyku gatunku Whack-A-Mole. Nie walimy w niej też młotkiem w ekran, jak w typowym videozbijaku jakim jest np. Hammer. W Hit Hit Alaska mamy osobny ekran LCD umieszczony podobnie jak w typowej grze video, natomiast w miejscu gdzie znajdują się dżojstiki producent umieścił matryce dziewięciu dużych, okrągłych, podświetlanych przycisków. Układ przycisków odpowiada ściśle polarnemu krajobrazowi na ekranie, a zadaniem gracza jest uderzanie w określony przycisk w momencie zauważenia na monitorze pingwina. Automat świetnie nadaje się do ćwiczeń koordynacji oko-ręka. Dla uatrakcyjnienia gry na ekranie obserwujemy nie tylko wspomniane pingwiny, ale także foki i lwy morskie.
Hit Hit Alaska ma w swojej ofercie włoska firma Harding oraz francuskie Avranches Automatics.
Wymiary tego automatu to SxGxW 685x1060x1805mm.
Na zdjęciu:Hit Hit Alaska na stoisku spółki Harding na ENADA Primavera 2009.
W.B.
Więcej Automaty
Fiasko pełnego przejęcia Ainsworth: Novomatic nie osiąga progu 75 proc. udziałów
Austriacki gigant gier i technologii Novomatic AG nie zdołał przejąć pozostałych akcji australijskiego producenta automatów Ainsworth Game Technology, mimo że miał większościowy pakiet udziałów. Oferta wykupu akcji zakończyła się niepowodzeniem, gdy większość mniejszościowych akcjonariuszy nie poparła transakcji do ustalonego terminu.