Tajwańska firma Saint-Fun obecna na rynku od 1992 roku jest producentem wielu ciekawych automatów redemption. Wśród nich znajdziemy nietypowego zbijaka o nazwie Hit Hit Alaska.
Maszynka jest nietypowa, bo nie zbijamy w nim wyskakujących figurek, jak choćby w klasyku gatunku Whack-A-Mole. Nie walimy w niej też młotkiem w ekran, jak w typowym videozbijaku jakim jest np. Hammer. W Hit Hit Alaska mamy osobny ekran LCD umieszczony podobnie jak w typowej grze video, natomiast w miejscu gdzie znajdują się dżojstiki producent umieścił matryce dziewięciu dużych, okrągłych, podświetlanych przycisków. Układ przycisków odpowiada ściśle polarnemu krajobrazowi na ekranie, a zadaniem gracza jest uderzanie w określony przycisk w momencie zauważenia na monitorze pingwina. Automat świetnie nadaje się do ćwiczeń koordynacji oko-ręka. Dla uatrakcyjnienia gry na ekranie obserwujemy nie tylko wspomniane pingwiny, ale także foki i lwy morskie.
Hit Hit Alaska ma w swojej ofercie włoska firma Harding oraz francuskie Avranches Automatics.
Wymiary tego automatu to SxGxW 685x1060x1805mm.
Na zdjęciu:Hit Hit Alaska na stoisku spółki Harding na ENADA Primavera 2009.
W.B.
Więcej Automaty
Local content w branży gier na pieniądze. „Nie ścigamy się o to, kto sprytniej rozliczy podatek. Konkurujemy jakością produktu i stabilnością”
W kwietniu rząd zainaugurował projekt "Local Content. Z korzyścią dla Polski". Jego celem jest zwiększenie udziału polskich firm we wspieraniu poszczególnych segmentów gospodarki. Jak natomiast to wygląda w kontekście branży gier na pieniądze? O tym w rozmowie z Interplay.pl opowiedział Piotr Fedak, prezes Promatic Group - polskiego producenta automatów i…