Koniec z dyplomacją w języku. Dlaczego musimy przestać mówić o „szarej strefie”
W świecie wielkich finansów i strategii państwowych słowa rzadko są jedynie opisem rzeczywistości – najczęściej są narzędziem jej kształtowania. Jako branża rozrywki pieniężnej, dojrzale i odpowiedzialnie budująca swoją pozycję w ekosystemie nowoczesnej gospodarki, musimy dziś uderzyć w stół w kwestii fundamentalnej: w kwestii języka.
Jest tylko biel i czerń. Szarość to nieuzasadniona kurtuazja
Od lat w debatach publicznych, a co gorsza – w dokumentach analitycznych, posługujemy się eufemizmem „szara strefa” na określenie podmiotów działających poza polskim systemem licencjonowania. Czas skończyć z tą semantyczną kurtuazją. To nie jest szarość. To głęboka, nieprzenikniona czerń.
Pułapka „pośredniości”
Przymiotnik „szary” w ekonomii sugeruje pewną dozę dwuznaczności, niedopatrzenia lub biurokratycznego niedostosowania. Sugeruje, że mamy do czynienia z przedsiębiorcami, którzy „zapomnieli” o jednym formularzu, ale w gruncie rzeczy grają w tę samą grę co reszta. Nic bardziej mylnego.
W sektorze gier regulowanych granica jest binarna. Albo posiadasz licencję Ministerstwa Finansów, odprowadzasz wysokie podatki sektorowe i poddajesz się rygorystycznym procedurom compliance, albo jesteś organizacją przestępczą. Trzeciej drogi nie ma.
Nazywanie podmiotów, które świadomie ignorują polski porządek prawny, „szarą strefą”, nadaje im niezasłużony nimb „alternatywy biznesowej”. To klasyczny błąd poznawczy, który osłabia czujność regulatora i usypia sumienie konsumenta.
Rozrywka czy finansowanie destabilizacji?
Spójrzmy prawdzie w oczy, posługując się chłodną analizą ryzyka, której uczył nas Nassim Taleb. Podmioty operujące bez licencji to nie są „niepokorni innowatorzy”. To infrastruktura, która w swojej konstrukcji jest idealnym narzędziem do procederu prania brudnych pieniędzy (AML). Brak nadzoru nad przepływami finansowymi w nielegalnych kanałach rozrywki na pieniądze to nie tylko problem fiskalny – to problem bezpieczeństwa narodowego.
Dane wywiadowcze i analizy geopolityczne nie pozostawiają złudzeń: niekontrolowane przepływy kapitału z nielegalnych gier są wykorzystywane do finansowania terroryzmu oraz, co w obecnej sytuacji geopolitycznej Polski jest kluczowe, do omijania sankcji nałożonych na reżim rosyjski. Gdy pozwalamy, by w przestrzeni cyfrowej funkcjonowały „czarne” platformy, otwieramy tylne drzwi dla kapitału, który pracuje na destabilizację naszego regionu.
W tym kontekście „szarość” przestaje być kategorią ekonomiczną, a staje się formą współudziału.
Odpowiedzialność liderów
Jako zwolennicy wolnego rynku, opartego na myśli Hayeka czy Friedmana, wiemy, że wolność wymaga ram prawnych, które są egzekwowane z bezwzględną precyzją. Państwo, które pozwala na istnienie „czarnej strefy” pod płaszczykiem eufemistycznej „szarości”, de facto karze legalnych przedsiębiorców za ich uczciwość. To odwrócona selekcja naturalna, w której najwyższą marżę osiąga ten, kto najbardziej bezczelnie łamie prawo.
Legalny przemysł czasu wolnego z elementem ryzyka w Polsce jest jednym z najsilniej opodatkowanych i kontrolowanych sektorów. To my budujemy innowacje w obszarze AI, UX i nowoczesnych systemów płatniczych. To my jesteśmy gwarantem bezpieczeństwa gracza. Każda złotówka, która zamiast do licencjonowanego operatora trafia do „czarnej strefy”, to złotówka zainwestowana w przestępczość zorganizowaną.
Przestańmy marnować atrament (czy też piksele wyświetlane na naszych ekranach) na opisywanie „odcieni szarości”. W sektorze finansowym i rozrywkowym obowiązuje kontrast: albo działasz w świetle prawa, albo jesteś cieniem, który prawo niszczy. Domagajmy się od regulatorów, mediów i analityków terminologicznej higieny.
Jeśli coś wygląda jak przestępstwo, działa jak przestępstwo i finansuje wrogów naszej wolności – to nie jest to „szara strefa”. To po prostu czysty kryminał.
Przeczytaj też:
>>> Zakazane treści na Facebooku powołujące się na autorytet… Ministerstwa Finansów
>>> Piłka nożna i tenis pod lupą. Generują ponad 60 proc. alertów o manipulacjach
>>> Mimo wojny Ukraina reguluje rynek. Trzy podmioty z licencjami
Aleksander Szczęsny
Więcej Ogolna
Jubileusz 70-lecia Totalizatora z perspektywy ESG: Antysmogowy mural i społeczna odpowiedzialność operatora
Symboliczne odsłonięcie jubileuszowego muralu autorstwa Tytusa Brzozowskiego na Pradze (604 m kw, technologia Airlite oczyszczająca powietrze jak 600 drzew) i wręczenie nagród laureatom ogólnopolskiego konkursu na plakat 70-lecia, tak świętował jubilat, Totalizator Sportowy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej.