Las Vegas będzie miało swój klub w NBA? Niebawem kluczowe rozmowy
NBA stoi u progu ważnej decyzji o rozszerzeniu ligi. Na stole leżą wielkie pieniądze, a jednym z faworytów do tego, by wejść do rozgrywek, jest Las Vegas – światowa stolica rozrywki.
Pustynna transformacja i sportowe ambicje regionu
Przez dekady stan Nevada budował swoją pozycję w oparciu o klasyczną ofertę turystyczną, jednak dziś główną rolę przejmuje profesjonalny sport. Zmiana ta wynika z chłodnej kalkulacji biznesowej, ponieważ całkowita liczba odwiedzających region spadła do 38,5 miliona, co oznacza obniżkę o 7,5 procent w skali roku. To dane Las Vegas Convention and Visitors Authority za 2025 rok.
Aby odwrócić ten trend, władze miasta systematycznie zacieśniają relacje z koszykarską elitą. Region od lat gości kluczowe wydarzenia, takie jak mecze pucharowe ligi, letnie rozgrywki z udziałem debiutantów oraz obozy treningowe reprezentacji USA.
Zniknęły dawne obiekcje, a na celowniku władz NBA obok miasta z Nevady znalazło się również Seattle, co zwiastuje ogromne inwestycje w nadchodzących latach.
Głosowanie w Nowym Jorku i astronomiczne wyceny
Prawdziwa batalia o nowe rynki rozegra się w nowojorskich salach konferencyjnych podczas zaplanowanego na 24 i 25 marca wstępnego głosowania. Oczekuje się, że wartość pojedynczej nowej drużyny osiągnie astronomiczny przedział od 7 do nawet 10 miliardów dolarów – podaje ESPN.
Droga do sfinalizowania transakcji jest jednak wyboista, ponieważ wymaga poparcia aż 23 z 30 obecnych właścicieli klubów, którzy mogą obawiać się rozwodnienia dotychczasowych przychodów.
Nieruchomościowa układanka i poszukiwanie areny
Nawet jeśli zgoda na ekspansję zostanie ostatecznie przypieczętowana, otwartym pozostaje palący problem odpowiedniej infrastruktury. Modernizacja obecnej hali T-Mobile Arena wydaje się opcją najłatwiejszą, a jeden z inwestorów zadeklarował chęć wyłożenia 300 milionów dolarów na dostosowanie jej do ligowych standardów.
Obiekt ten jest jednak mocno powiązany kapitałowo z gigantycznym operatorem rozrywki online, co może stanowić dużą przeszkodę dla konkurencyjnych oferentów.
W tej sytuacji na prowadzenie wysuwa się niespodziewanie Resorts World, którego zarząd wskazuje swoje wolne tereny o powierzchni 46 akrów jako idealną przestrzeń pod budowę dedykowanej areny. Rozbudowa najwyższej klasy rozgrywkowej to nie tylko wielki zastrzyk finansowy, ale przede wszystkim sprawdzian operacyjny, w którym finalnie zwycięży ten, który najszybciej wbije pierwszą łopatę.
Przeczytaj też:
>>> Kryptowaluty w brytyjskim sektorze iGaming. Przełom z perspektywą dla Europy?
>>> Marketing na Wyspach. Premier League bez nieuregulowanych operatorów gier
>>> UKGC nie dopuszcza możliwości luki prawnej: Rynki predykcyjne to zakłady wzajemne
Mateusz Tudek
Więcej Ogólna
Złoty interes LeBrona Jamesa i intrygujący precedens w NBA
Współpraca czołowych sportowców z markami oferującymi grę na pieniądze od dawna budzi emocje, ale najnowszy kontrakt LeBrona Jamesa wprowadza tę relację na zupełnie nowy poziom. Jak informuje portal The Athletic, gwiazdor NBA podpisał opiewającą na około 15 milionów dolarów rocznie umowę partnerską z platformą Polymarket – światowym potentatem, jeśli chodzi…