To zdanie, wypowiedziane przez Wojciecha Pijanowskiego do odsłaniającej literki prezenterki Magdy Masny, przeszło już do historii telewizji. Podobnie jak lapsus jednego z uczestników polskiego Koła Fortuny, który z Ptaszarni, zrobił Ptasiarnię.
Teraz uczestnicy gry w koło fortuny będą już mogli mylić się do woli, pewni że nie pokaże tego telewizja w prime time. A to za sprawą amerykańskiej spółki Raw Thrills, która wypuściła właśnie wersję redemption Koła Fortuny w postaci automatu Wheel Of Fortune. Mamy tu oczywiście koło, wyświetlacz matrycowy i konsolę gracza w postaci ekranu LCD. Na ekranie odsłania nam literki jakaś inna przystojna brunetka, nie Magda, ale zasady gry pozostały nie zmienione. No, może poza jedną. Gracz może tu zaryzykować i spróbować podwoić nagrodę.
W.B.
Więcej Automaty
Local content w branży gier na pieniądze. „Nie ścigamy się o to, kto sprytniej rozliczy podatek. Konkurujemy jakością produktu i stabilnością”
W kwietniu rząd zainaugurował projekt "Local Content. Z korzyścią dla Polski". Jego celem jest zwiększenie udziału polskich firm we wspieraniu poszczególnych segmentów gospodarki. Jak natomiast to wygląda w kontekście branży gier na pieniądze? O tym w rozmowie z Interplay.pl opowiedział Piotr Fedak, prezes Promatic Group - polskiego producenta automatów i…