Musimy porozmawiać o Polymarket: w Polsce nielegalny. Ma kłopoty w Europie
Sektor rynków predykcyjnych przeżywa rozkwit, przyciągając miliardy dolarów kapitału i uwagę największych graczy technologicznych. Platformy takie jak Polymarket redefiniują sposób prognozowania wydarzeń geopolitycznych, oferując alternatywę dla tradycyjnych sondaży. W Polsce jednak ta innowacja zderzyła się z twardymi realiami legislacyjnymi, a domorośli inwestorzy nieświadomie wchodzą na pole minowe przepisów karno-skarbowych, gdzie stawką jest nie tylko utrata zysków.
Miliardy dolarów zderzają się ze ścianą
Polymarket, lider segmentu rynków predykcyjnych, stał się w latach 2024–2025 fenomenem na skalę globalną, co potwierdzają twarde dane finansowe. Jak wskazuje w swoim artykule na platformie X Tomasz Swaczyna, prezes Instytutu Analiz i Ekspertyz Gospodarczych, ekspert analizujący rynek kryptoaktywów, kluczowym momentem dla platformy była runda finansowania z października 2025 roku, w ramach której pozyskano aż 2 miliardy dolarów na rozwój.
Inwestycja ta wywindowała wycenę spółki do poziomu około 10 miliardów dolarów. Za tym sukcesem stoi potężne grono udziałowców, które nadaje projektowi wiarygodność w oczach globalnych rynków. Obok twórcy platformy, Shayne’a Coplana, kapitał zainwestowali tacy giganci jak fundusz Coinbase Ventures, właściciel giełdy nowojorskiej (NYSE), związany z Donaldem Trumpem fundusz 1789 Capital oraz znany inwestor Peter Thiel.
Mimo tego zaplecza instytucjonalnego i oparcia o technologię blockchain, w myśl obowiązujących w Polsce przepisów – gigant nie może działać na terenie naszego kraju. Mało tego: dd 8 stycznia 2025 roku domena polymarket.com figuruje w Rejestrze Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą, co delegalizuje aktywność polskich rezydentów na tej platformie.
Matematyka kar. Kiedy wygrana staje się długiem
Konsekwencje prawne dla polskich użytkowników są znacznie surowsze, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, a mechanizm sankcji jest wielowarstwowy. Tomasz Swaczyna w swojej analizie prawnej obala mit o bezkarności w sieci, wyliczając kumulację kar.
Po pierwsze, samo uczestnictwo w zagranicznej grze bez zezwolenia grozi grzywną z Kodeksu Karnego Skarbowego w wysokości do 120 stawek dziennych, co przy stawkach z 2025 roku może oznaczać kwotę nawet 96 000 złotych.
To jednak dopiero początek problemów. Ustawa przewiduje dodatkową karę administracyjną w wysokości 100 proc. uzyskanej wygranej, niepomniejszonej o wkład, oraz obligatoryjny przepadek środków orzekany przez sąd. Obrazuje to brutalna kalkulacja przytoczona przez eksperta: inwestor, który wpłacił 5000 zł i „zarobił” 20 000 zł, może finalnie stracić nawet 141 000 zł w wyniku kumulacji grzywien i przepadku mienia. Transparentność blockchaina, na której opiera się Polymarket, paradoksalnie ułatwia organom skarbowym śledzenie przepływów kapitału.
Całą analizę Tomasza Swaczyny możesz przeczytać >>> tutaj <<<
Efekt domina. Europa zamyka cyfrowe granice
Polska nie jest odosobnionym przypadkiem na mapie europejskich restrykcji, co wpisuje się w szerszy trend uszczelniania przepisów wobec sektora DeFi.
Jak donoszą branżowe media, powołując się na raporty giełdy kryptowalut Bitget, podobne kroki podjęły już inne jurysdykcje unijne. Węgry zablokowały dostęp do domeny Polymarket, a Portugalia wydała nakaz zaprzestania działalności, argumentując to brakiem licencji na oferowanie zakładów wzajemnych.
Regulatorzy w całej Europie, w tym francuski ANJ, konsekwentnie odrzucają narrację o „instrumentach finansowych”, klasyfikując rynki predykcyjne jako nielicencjonowaną działalność w sektorze gier i zakładów. Problemem staje się również kwestia zakładów na wyniki polityczne, które w wielu krajach są explicite zakazane.
W rezultacie europejski rynek cyfrowy ulega fragmentacji, a polscy użytkownicy, skuszeni wizją globalnych zysków i obecnością inwestorów takich jak Peter Thiel czy fundusz Trumpa, stają się łatwym celem dla aparatu skarbowego.
Przeczytaj też:
>>> Kultowe MONOPOLY w londyńskich kasynach. Czy popkultura przyciągnie młodych?
>>> Hybrydowe modele zakładów pod lupą: czy technologia HHR narusza monopole?
>>> Koniec ery 90 minut? Oto, co operatorzy muszą wiedzieć o generacji Z
Aleksander Szczęsny
Więcej Ogolna
Kropka od PKO BP. Ujawniamy organizatora dużej loterii
Gamifikacja usług finansowych przestaje być tylko modnym hasłem, a staje się rynkowym standardem, czego dowodem są intensywne prace nad aplikacją "Kropka" największego polskiego banku PKO BP. Dotarliśmy do informacji kluczowych dla branży marketingu i technologii. Wiemy już, kto odpowiada za zaplecze prawne i organizacyjne tego przedsięwzięcia.