18.02.2026 14:59

Niska kanalizacja rynku i agresywni gracze. Werner Becher o barierach wzrostu w sektorze zakładów wzajemnych w LatAm

CEO Kambi Group, Werner Becher, przyznał, że rozwój działalności firmy w Brazylii w pierwszym roku legalnego rynku zakładów sportowych był niższy niż zakładano. Według niego głównym czynnikiem są bardziej zaawansowani i agresywni gracze, co zwiększa presję na marże operatorów i wpływa na tempo wzrostu przychodów.

Udostępnij
Niska kanalizacja rynku i agresywni gracze. Werner Becher o barierach wzrostu w sektorze zakładów wzajemnych w LatAm
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Mniej „casual”, więcej zaawansowanych graczy – czym to skutkuje

Becher wskazał, że liczba „casual bettors” w Brazylii jest znacznie niższa niż w innych częściach Ameryki Południowej, a udział bardzo agresywnych graczy jest wyższy. To oznacza, że wielu uczestników rynku zakładów sportowych podchodzi do obstawiania z bardziej profesjonalnym podejściem i większym naciskiem na zysk, co sprawia, że operatorzy muszą położyć większy nacisk na profilowanie graczy i zarządzanie ryzykiem niż w Europie.

Ponadto Becher przyznał, że szacunki dotyczące potencjalnej wielkości rynku brazylijskiego były zawyżone, a także że kanalizacja – czyli przejście graczy z rynku nielegalnego do legalnych bukmacherów – było niższe niż oczekiwano. Oba te czynniki dodatkowo osłabiły tempo wzrostu przychodów Kambi i jej partnerów w Brazylii.

Brazylia w kontekście globalnym i plany Kambi

Mimo słabszego startu w Brazylii, region Ameryki Południowej pozostaje ważny dla Kambi – obecnie stanowi około 20 proc. działalności firmy. Becher zaznaczył, że w dłuższej perspektywie Kambi spodziewa się dalszego wzrostu w regionie LatAm, w tym w takich krajach jak Kolumbia, Peru i Argentyna.

Kambi stoi również przed wyzwaniami operacyjnymi wynikającymi z odejścia niektórych dużych klientów od platformy oraz z obecnej struktury rynku. Firma odnotowała spadki przychodów w ostatnich kwartałach – w trzecim kwartale roku jej przychody wyniosły 37,4 mln euro, co oznacza spadek o 13,1 proc. rok do roku. Pomimo tego Becher jest przekonany, że Kambi powróci do wzrostu top line w nadchodzących dwóch latach.

W perspektywie średnio- i długoterminowej Kambi widzi również potencjał wzrostu w Azji, w tym w takich jurysdykcjach jak Tajlandia, Wietnam, Japonia i Indie, które mogą otworzyć regulowane rynki sportowe w kolejnych latach. Firma jednak podkreśla, że nie wejdzie na nowe rynki bez ich uprzedniej regulacji.

Przeczytaj też:

>>>Lindwall: Prediction markets to domena USA, nie Europy. Stawiamy na core business
>>>Gdzie leży granica opłacalności ? Podwójne uderzenie w brytyjski sektor online
>>>Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial

Udostępnij
Krzysztof Małek

Krzysztof Małek