09.04.2026 11:17

Ograniczenia dotyczące sektora iGaming dotknęły kluby Premier League. Co z nowym prawem?

Przez wiele lat operatorzy zakładów pieniężnych stanowili fundament finansowy drużyn z Premier League. Ta kwestia ulegnie jednak drastycznej zmianie w związku z zakazem promowania takich usług w głównych miejscach koszulek, który wejdzie w życie od sezonu 2026/2027.

Udostępnij
Ograniczenia dotyczące sektora iGaming dotknęły kluby Premier League. Co z nowym prawem?
Autor zdjęcia: PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Koniec pewnej epoki. Zmiana warty na rynku sponsorskim

To wymusza szybkie szukanie alternatywnych źródeł kapitału. Sytuacja makroekonomiczna wcale temu nie sprzyja, a prognozy są dość pesymistyczne.

Jak szukać teraz hojnych mecenasów sportu? Biznes staje się ostrożniejszy w wydatkach marketingowych, co stawia działy handlowe klubów w gorszej pozycji negocjacyjnej. Świadczy o tym fakt, że aż 12 podmiotów wciąż nie podpisało umów. Dziewięć z nich nie ma partnera na główną część trykotu.

Finansowa przepaść. Wyzwania w poszukiwaniu nowych budżetów

Skala problemu jest potężna, a konsekwencje wycofania się branży iGaming mogą wstrząsnąć płynnością mniejszych organizacji. Szacuje się, że angielskie kluby zmierzą się z potężną luką przychodową rzędu 80 milionów funtów. Taki spadek wpływów z umów marketingowych to poważny cios dla stabilności rozgrywek.

Wyceny przestrzeni reklamowych gwałtownie spadły, dotykając zwłaszcza zespołów poza medialną elitą. Kto najwięcej traci na tej transformacji? Oferty sponsorskie dla ligowych średniaków skurczyły się o połowę. Dawniej kwoty te opiewały na 8 do 12 milionów funtów rocznie, a obecne propozycje są dużo niższe.

Co dalej z komercjalizacją? Regulacje dyktują tempo

Przekształcenia w obszarze sponsoringu nie kończą się na dobrowolnych ustaleniach drużyn. Nad horyzontem gromadzą się nowe zmiany legislacyjne, które komplikują pozyskiwanie kapitału. W lutym brytyjski Departament Kultury, Mediów i Sportu rozpoczął konsultacje w sprawie całkowitego zakazu współpracy z nielicencjonowanymi operatorami rozrywki online.

To stwarza kolejne bariery dla działów komercyjnych. Część organizacji z determinacją szuka sposobów na zachowanie kontraktów w ramach dozwolonych norm. Przykładem jest Everton, który utrzymał sponsora z sektora zakładów pieniężnych, przenosząc logotyp na rękaw.

Przeczytaj też:
>>> Minister Balczun wnioskuje o rozszerzenie uprawnień promocyjnych Totalizatora
>>> Pierwsze oficjalne potwierdzenie. Minister: Mogą powstać internetowe kasyna pod nowymi markami
>>> Kick.com nie do wykopania. Ministerstwo Finansów: zielone światło dla streamingu

Udostępnij
redakcja

redakcja