Poker 20 marca 2019

PartyPoker trzyma się z daleka od PokerStars

autor: BB
Flagowy turniej organizowany przez "PartyPoker", "Powerfest" rozpocznie się już 31 marca. Tym samym potwierdziły się spekulacje, że włodarze operatora nie chcą, by ich najważniejszy turniej odbył się w tym samym czasie, co kluczowa impreza na "PokerStars".

"Powerfest" rozpocznie się już pod koniec marca i potrwa przez dwa tygodnie. Do wglądu graczy nie został jeszcze podany dokłady harmonogram turniejów, ale już teraz wiadomo, że łączna pula wyniesie 30,000,000 milionów dolarów. 

– Jesteśmy sami! Dzięki temu, że w końcówce tego miesiąca nie ma żadnych innych festiwali, uruchamiamy absolutnie gigantyczny festiwal Powerfest. W ubiegłym roku pula nagród wyniosła 15 milionó dolarów, więc 100% wzrost wygląda świetnie. Widziałem już harmonogram turniejów, który jest niezwykle ekscytujący – powiedział ambasador "PartyPoker, Patrick Leonard.

Zarządzany przez spółkę GVC poker room "PartyPoker" zwykle organizował swój flagowy turniej w czasie, gdy wielką imprezę rozpoczynał również "PokerStars". Strategia była taka, by pozyskiwać graczy od giganta, ponieważ żadną tajemnicą nie jest, iż pokerzyści online grają nawet kilknaście turniejów na raz. Taka polityka pozyskiwania graczy okazała się jednak nietrafiona. 

– To co robiliśmy, to było kopiowanie PokerStars. Gwiazdy organizowały festiwal, a my organizowaliśmy własny w tym samym czasie. Kiedy jednak robisz swoją wielką serię w tym samym czasie, co twój największy konkurent, dzielisz płynności i nikt na tym nie korzysta. Kiedy byliśmy mali, korzystaliśmy po prostu z pomocy PokerStars i wszystko było w porządku. Teraz będzie inaczej  – powiedział współpracujący z "PartyPoker", Rob Yong. 

Cóż, ostatnie działania "PartyPoker" pokazały, że faktycznie zamierzają gonić "PokerStars". Zmiana polityki odnośnie do planowania flagowego turnieju jest tego kolejnym przykładem.