Polski hazard na równi pochyłej
Śledząc hazardową politykę naszych władz przypomniał mi się stary dowcip o Polaku, który jak dostał dwie metalowe kule,jedną zgubił, a drugą popsuł
Rok 2010 był okresem, w którym polski hazard znalazł się na równi pochyłej. Rząd, co prawda, planował świadomie stłamsić tylko znielubioną branżę automatów o niskich wygranych, ale na skutek prawdziwego festiwalu niekompetencji ucierpieli właściwie wszyscy, również kasyna, a nawet państwowy Totalizator Sportowy.
Na chwilę pisania tego artykułu dostępne są dane statystyczne za pierwsze trzy kwartały 2010 roku, ale i one dają rozmiar tsunami, które uderzyło w polski hazard, a wyniki za cały rok mogą zapewne to kiepskie wrażenie już tylko pogorszyć. Przychody branży automatów o niskich wygranych spadły o ponad 30% w stosunku do trzech kwartałów roku poprzedniego. Paroprocentowy spadek przychodów odnotowali również bukmacherzy i kasyna, a siedmioprocentowy wzrost jedynie salony gier na automatach. To ostatnie jest łatwo wytłumaczalne przemieszczeniem się części graczy od likwidowanych punktów gry na automatach o niskich wygranych do salonów.
Bartłomiej Dzik - ekonomista badający zagadnienia ekonomii i psychologii hazardu
Więcej Automaty
Fiasko pełnego przejęcia Ainsworth: Novomatic nie osiąga progu 75 proc. udziałów
Austriacki gigant gier i technologii Novomatic AG nie zdołał przejąć pozostałych akcji australijskiego producenta automatów Ainsworth Game Technology, mimo że miał większościowy pakiet udziałów. Oferta wykupu akcji zakończyła się niepowodzeniem, gdy większość mniejszościowych akcjonariuszy nie poparła transakcji do ustalonego terminu.