Polymarket na czele, Europa w cieniu regulacji. Jak wygląda obecny rynek predykcyjny na Starym Kontynencie?
Rynek predykcyjny zyskuje w Europie coraz większą popularność, stając się unikalnym połączeniem analiz, prognoz i gry na pieniądze. Jak wynika z raportu opublikowanego przez branżowy serwis European Gaming na podstawie danych firmy Blask, zainteresowanie tego typu platformami rośnie w szybkim tempie, ale uwaga użytkowników jest skupiona niemal w całości na jednym dominującym graczu.
Aż 90,8% mierzonej uwagi brandowej w Europie przypada na platformę Polymarket – bazujący na technologii blockchain serwis, na którym internauci handlują udziałami odzwierciedlającymi prawdopodobieństwo wystąpienia wydarzeń politycznych, gospodarczych czy kulturalnych. Drugie miejsce w zestawieniu zajmuje amerykańska giełda Kalshi z wynikiem 6,7%, a pozostałe platformy, takie jak Manifold, Myriad czy posiadająca licencję na Gibraltarze ADI PredictStreet, generują poniżej 1% zainteresowania każda. Taka przewaga Polymarketu wynika nie tylko z bogatej oferty i dużej płynności finansowej, ale również z intensywnej obecności w mediach i na nagłówkach prasowych.
Wymowne dane
Analiza danych pokazuje, że dynamiczny wzrost zainteresowania tym sektorem obejmuje wiele krajów europejskich, w tym Polskę, gdzie odnotowano skok o 362% rok do roku. Najwyższe wzrosty zanotowano we Francji (+1108%) i na Ukrainie (+816%), natomiast największym rynkiem pod względem ogólnej skali pozostaje Wielka Brytania. Fluktuacje zainteresowania są jednak mocno powiązane z kluczowymi wydarzeniami na świecie, takimi jak turnieje sportowe czy wybory polityczne, po których aktywność potrafi gwałtownie spaść.
Mimo rosnącej popularności, sytuacja prawna, jaką napotyka rynek predykcyjny w Europie, pozostaje wysoce skomplikowana i niejednolita. Europejski Urząd Papierów Wartościowych i Giełd (ESMA) wskazuje, że niektóre kontrakty zdarzeniowe mogą podlegać pod przepisy rynków finansowych, podczas gdy inne są klasyfikowane przez lokalne organy jako sektory gamblingowe. W efekcie kolejne państwa – w tym Francja, Hiszpania, Holandia i Dania – wprowadzają lokalne bloki i ograniczenia dla najpopularniejszych platform. Z kolei giełda Kalshi sama ogranicza możliwość handlu użytkownikom z 14 europejskich jurysdykcji. Brak spójnego prawa sprawia, że rozwój tej branży w Europie będzie w najbliższym czasie zależeć przede wszystkim od decyzji regulatorów.

redakcja
Więcej Ogólna
Izba Lordów postuluje całkowity zakaz reklamy gier na pieniądze. Andy Burnham pod presją
Brytyjscy parlamentarzyści nasilają naciski na wprowadzenie pełnego zakazu promowania branży gier na pieniądze. Jak donosi dziennik Daily Express, międzypartyjny komitet Izby Lordów (Lords Liaison Committee) zaapelował do premiera Andy’ego Burnhama, oraz rządu Wielkiej Brytanii o podjęcie stanowczych kroków i odcięcie bukmacherów od wszelkich form reklamy, marketingu i sponsoringu sportowego.