Pożegnaliśmy człowieka, który umożliwił zapanowanie nad kulą
19 lutego odeszła postać, którą można śmiało uznać za jednego z ojców flipperów. Szkoda, że w licznych zagranicznych publikacjach o śmierci Steve’a Kordka, tak rzadko przypominano, jakie miał pochodzenie.
Swoim rodakom przedstawiał się jako Szczepan, bo był i czuł się rodowitym Polakiem tyle, że urodzonym na amerykańskiej ziemi. Jako naród powinniśmy być z niego dumni, choć zważywszy na to, czemu poświęcił życie, na szczególną pamięć i honory niestety nie ma co liczyć… Ale polscy fani flipperów zobowiązani są wiedzieć, czym się Kordek w dziejach naszych ulubionych maszyn zapisał. Niestety zwykle nie mieli pojęcia. Napisałem w formie przeszłej, bo mam nadzieję, iż uległo to zmianie najpierw w wyniku nagłośnienia jego setnych urodzin i naszego turnieju z tej okazji, później z wiadomej smutnej przyczyny.
Łukasz Dziadkiewicz - prezes PSF
Więcej Automaty
Fiasko pełnego przejęcia Ainsworth: Novomatic nie osiąga progu 75 proc. udziałów
Austriacki gigant gier i technologii Novomatic AG nie zdołał przejąć pozostałych akcji australijskiego producenta automatów Ainsworth Game Technology, mimo że miał większościowy pakiet udziałów. Oferta wykupu akcji zakończyła się niepowodzeniem, gdy większość mniejszościowych akcjonariuszy nie poparła transakcji do ustalonego terminu.