Prezes STS nie ma przekonania do mundialu
Mateusz Juroszek, prezes STS, polskiego potentata w branży zakładów wzajemnych, kolejny raz przekonuje, że dla niego piłkarskie mistrzostwa świata nie są biznesowym eldorado.
Mateusz Juroszek, prezes STS, polskiego potentata w branży zakładów wzajemnych, kolejny raz przekonuje, że dla niego piłkarskie mistrzostwa świata nie są biznesowym eldorado.
– Z oceną mistrzostw mam problem. Chyba jestem jedyną osobą w branży, która podchodzi do tego bez przesadnego entuzjazmu – wyjaśnia w rozmowie z „Forbes’em”.
Wyjaśnia, że w latach, gdy nie ma mundialu to do połowy czerwca jest szczyt sezonu ligowego, a to jest główne źródło dochodów jego firmy. – Poza tym na mistrzostwach dużo się dzieje tylko w fazie grupowej, przez pierwsze trzy tygodnie. Później mecze rozgrywane są raz, maksymalnie dwa razy dziennie. Mistrzostwa są ważne pod jednym względem – budują atmosferę i kreują nowego klienta – uzupełnia. Zarazem tłumaczy, że nie wie jaki wpływ mają mistrzostwa na obroty całej firmy.
Stwierdza też, że jego opinię potwierdziła jedna z brytyjskich firm bukmacherskich: – Oni to sobie przebadali i że według nich nie warto wydawać pieniędzy na promowanie zakładów „pod mundial”, bo nowi klienci po mistrzostwach odchodzą.
źr. Forbes.pl / fot. MMAbiznes.pl
PK
Więcej Bukmacherka
Marcin Cieńciała: Boosty kursowe – najlepszy sposób na pozyskanie nowych graczy?
Bukmacherzy działający na polskim rynku od lat robią wszystko, by przekonać do siebie jak największą liczbę użytkowników. Nie jest tajemnicą, że akwizycja dla wielu firm jest priorytetem, ale walka o pozyskanie względów klienta jest obecnie naprawdę trudna. Dlatego też jednym z popularniejszych sposobów na zachęcenie użytkownika do założenia konta stały…