Prezydent Brazylii chce zakazać zakładów online. Zdecydowana reakcja branży
Wypowiedź prezydenta Brazylii, Luiza Inácio Luli da Silvy, wywołała potężną burzę w licencjonowanym sektorze zakładów wzajemnych. Przedstawiciele legalnego biznesu ostrzegają, że ewentualna delegalizacja nie rozwiąże problemów społecznych, a jedynie napędzi rozwój niebezpiecznej czarnej strefy.
Kontrowersyjne orędzie
Podczas niedzielnego przemówienia z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, prezydent Lula zaapelował do rządu, Kongresu i sądownictwa o zjednoczenie sił w celu zakazania działalności platform bukmacherskich.
Głowa państwa określiła uzależnienie od gier na pieniądze mianem „tragedii”, argumentując, że choć to głównie mężczyźni wpadają w nałóg, ostateczny ciężar długów i braku środków na podstawowe potrzeby spada na kobiety.
Co ciekawe, to właśnie administracja Luli pod koniec 2023 roku wprowadziła długo oczekiwane regulacje rynku online, które oficjalnie weszły w życie na początku ubiegłego roku. Przepisy te wdrożyły solidne mechanizmy ochrony konsumentów, w tym uruchomiony niedawno krajowy system samowykluczenia.
Branża punktuje luki w logice władz
Sektor zareagował natychmiastowo, wytykając władzom niezrozumienie mechanizmów rynkowych. Eksperci zgodnie podkreślają, że zakaz uderzy wyłącznie w legalne, kontrolowane podmioty, faworyzując nieuczciwą konkurencję z rajów podatkowych.
Przedstawiciele rynku zarzucają politykowi brak szacunku dla inwestorów. Ramiro Atucha (CEO Atucha Strategic Advisory) zauważył, że słowa Luli są krzywdzące dla firm, które zdecydowały się na transparentną działalność, opłacając kosztowne licencje i poddając się surowym wymogom prawnym oraz weryfikacyjnym.
Z kolei Udo Seckelmann (Bichara e Motta Advogados) przypomniał, że ustawa z 2023 roku miała ucywilizować i objąć nadzorem rynek, który od lat swobodnie funkcjonował w sferze offshore.
Jednocześnie eksperci zgadzają się, że szanse na cofnięcie regulacji są znikome ze względu na konieczność przeprowadzenia skomplikowanego procesu legislacyjnego, utratę potężnych wpływów z podatków oraz widmo masowych pozwów od inwestorów.
Głos kobiet i historia politycznych nacisków
Szczególne oburzenie wyraziło Stowarzyszenie Kobiet w Branży Gier (AMIG). Organizacja skrytykowała prezydenta za wykorzystanie święta kobiet do atakowania sektora, który daje legalne i etyczne zatrudnienie wielu Brazylijkom, pozwalając im na godne wspieranie swoich rodzin.
Wystąpienie Luli to kolejny element szerszej kampanii jego rządu wymierzonej w operatorów. Wcześniej administracja próbowała załatać dziurę budżetową, usiłując drastycznie podnieść stawkę opodatkowania iGamingowego z 12 proc. do 18 proc. (ostatecznie przeforsowano powolny wzrost do 15 proc. od 2028 roku).
Co więcej, w lipcu zeszłego roku podobnymi groźbami delegalizacji rzucał minister finansów Fernando Haddad, co już wtedy spotkało się z ostrą reprymendą ze strony krajowych stowarzyszeń za ignorowanie realnego problemu nielegalnego hazardu.
Przeczytaj też:
>>> To będzie przełom? DraftKings integruje rynki prognoz. Powstaje super app
Mateusz Tudek
Więcej Ogolna
Akademia Totalizatora Sportowego na SGH. Krok w stronę profesjonalizacji zarządzania rynkiem zakładów pieniężnych
Współczesna gospodarka wymaga ciągłego przepływu kompetencji między rynkiem a środowiskiem akademickim. Liderzy branży rozrywkowej coraz częściej dostrzegają, że rynkowa przewaga rodzi się w salach wykładowych. Kiedy czołowy państwowy operator zacieśnia relacje z najstarszą uczelnią ekonomiczną w kraju, eksperci uważnie obserwują ten ruch.