Ten czterobębnowy kręcioł Errela, nawiązujący tytułem do rock’n’roll’owego hitu Billa Haley’a z 1956 roku, ma przypominać wyglądem szafę grającą. I rzeczywiście przypomina, co jest ogromną zasługą projektanta gry – Petera Verhoevena i całkiem nowej obudowy o nazwie V12 Premium. Automat przeznaczony jest na rynek holenderski, jednak trudno przypuszczać by nie odniósł tam sukcesu i nie trafił potem do innych krajów Europy i Świata.
Po JPM-ie, który odniósł sukces wprowadzając nową obudowę typu Linear błyszczącą kolorowymi neonami, także holenderski JVH zauważył, że kręcioły nie muszą być czarne po bokach.
Jedyna czerń jaką można znaleźć na obudowie V12 to czerń winylowych płyt, zreszta wariacje na ich temat powtarzają się także na czterech bębnach Rock Around The Clock.
Na temat samej gry jeszcze nie wiele wiadomo, ale ja osobiście brał bym ją w ciemno… i eksploatował na czarno jako szafę grającą 🙂 .
W.B.
Więcej Automaty
Fiasko pełnego przejęcia Ainsworth: Novomatic nie osiąga progu 75 proc. udziałów
Austriacki gigant gier i technologii Novomatic AG nie zdołał przejąć pozostałych akcji australijskiego producenta automatów Ainsworth Game Technology, mimo że miał większościowy pakiet udziałów. Oferta wykupu akcji zakończyła się niepowodzeniem, gdy większość mniejszościowych akcjonariuszy nie poparła transakcji do ustalonego terminu.