15.02.2026 13:00

Spór o definicję gry losowej w USA. Czarna strefa oferuje „gierki” działając na szkodę budżetu i legalnych operatorów

W Missouri w USA lokalne władze zaostrzają działania wobec urządzeń funkcjonujących poza systemem licencjonowanym, w szczególności tzw. slot-like machines. Przegląd przepisów i rosnące egzekucje mają na celu doprecyzowanie, które urządzenia są legalne, a które naruszają prawo.

Udostępnij
Spór o definicję gry losowej w USA. Czarna strefa oferuje „gierki” działając na szkodę budżetu i legalnych operatorów
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Missouri – egzekucja wobec slot-like machines intensyfikuje się

W ostatnim okresie prokuratorzy i służby regulacyjne w Missouri rozpoczęły serię działań wymierzonych w punkty, gdzie oferowane były maszyny o cechach zbliżonych do automatów slotowych. Mimo że formalnie działały one w czarnej strefie lub poza ramami licencji związanej z loteriami czy zakładami.

Funkcjonariusze skonfiskowali dziesiątki takich urządzeń, a w biurach właścicieli miejsc zatrzymano dowody potencjalnego naruszenia przepisów . W toku dochodzeń pojawiły się informacje, że niektóre z tych maszyn generowały znaczne obroty dla operatorów lokalnych, co podnosiło skalę potencjalnych strat budżetowych z tytułu niezebranych podatków.

Prokurator generalny stanu podkreślił, że takie urządzenia często wykorzystują luki w prawie, oferując grę przypominającą automaty slotowe. Mimo że nie mają one wymaganych licencji od Missouri Gaming Commission (MGC). W odpowiedzi na to MGC oraz lokalne organy ścigania podjęły działania, które mają uporządkować rynek i zapewnić, że tylko legalne maszyny z certyfikacją są dostępne dla graczy.

Spór o właściwą definicję „gry losowej”

Centralnym punktem toczącej się debaty jest definicja gry losowej i to, jak powinna być interpretowana w kontekście maszyn, które wyglądają i działają podobnie do automatów slotowych. Przepisy stanu Missouri jasno określają, że tylko urządzenia zatwierdzone przez MGC w ramach kontrolowanego systemu loterii lub kasyn mogą oferować hazardowe funkcje, takie jak losowo generowane wyniki, płatności zależne od szansy itp.

Operatorzy punktów, w których znajdowały się kontrowersyjne maszyny, argumentowali, że oferowane przez nich urządzenia są „gierkami” lub „automatami rozrywkowymi”, a nie pełnoprawnymi automatami slotowymi, i w związku z tym nie wymagają pełnej licencji. Ich obrony podkreślają brak bezpośrednich, dużych wypłat gotówkowych lub wirtualnych kredytów.

Regulatorzy i prokuratura wskazują jednak, że charakter działania i designe maszyn prowadzi do efektów praktycznie identycznych z automatami slotowymi, a przy tym unika się opodatkowania i nadzoru, do którego operatorzy byliby zobligowani przy pełnej licencji.

Przeczytaj też:
>>>Pontus Lindwall: Prediction markets to domena USA, nie Europy
>>>Gdzie leży granica opłacalności rynku regulowanego? Podwójne uderzenie na Wyspach
>>>Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial

Udostępnij
Krzysztof Małek

Krzysztof Małek