Wielka skala nielegalnego hazardu. Badania nie pozostawiają złudzeń
Fundacja Inspiratornia zaprezentowała wnioski z projektu badawczego poświęconego uczestnictwu polskich graczy w nielegalnych grach hazardowych. Wyniki raportu są bardzo niepokojące.
Projekt zrealizowano we współpracy z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim oraz interdyscyplinarnym zespołem naukowców (obejmującym m.in. przedstawicieli Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, Akademii Pedagogiki Specjalnej, Instytutu Psychiatrii i Neurologii, Instytutu Zdrowia Dziecka oraz Krajowej Administracji Skarbowej) na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych.
W poniedziałek 21 września odbyła się konferencja prasowa online, w trakcie której dr Rafał Bartczak oraz dr hab. Bernadeta Lelonek-Kuleta z KUL zaprezentowali wyniki przeprowadzonych badań.
Jak wynika z odpowiedzi uczestników badania, 15,3% pełnoletnich użytkowników internetu w Polsce przynajmniej raz w życiu zetknęło się z nielegalnymi serwisami hazardowymi, a 8,2% grało na nich w ciągu ostatniego miesiąca przed przeprowadzeniem ankiety. Twórcy opracowania podkreślają jednak, że dane opierają się na deklaracjach, więc rzeczywisty zasięg problemu może być większy.
Poważnym wyzwaniem jest też słaba wiedza graczy: wielu z nich nie potrafi odróżnić legalnej oferty od nielicencjonowanej, w efekcie czego nie wie, że korzysta z platform nieposiadających polskiego zezwolenia. Według autorów raportu typowym użytkownikiem takich stron jest stosunkowo młody, zadłużony mężczyzna, który gra intensywnie i regularnie.
Badanie pokazuje wyraźną przepaść między osobami grającymi w nielegalnych serwisach a klientami licencjonowanych operatorów, szczególnie w kontekście kondycji psychicznej i uzależnienia od hazardu:
- Symptomy hazardu problemowego stwierdzono aż u 66,1% użytkowników nielegalnych platform, podczas gdy wśród graczy korzystających z legalnej oferty odsetek ten wynosi 27,7%.
- Zwiększone zagrożenie depresją dotyczy 44,1% osób grających w szarej strefie oraz 21,5% klientów licencjonowanych serwisów.
- Podwyższone ryzyko samobójcze odnotowano u 28,8% uczestników nielegalnego hazardu, wobec 12,6% wśród graczy korzystających z legalnych źródeł.

Specjaliści spodziewają się, że nielegalny rynek będzie nadal rósł. Za kluczową siłę napędową tego zjawiska uznają coraz intensywniejszy marketing prowadzony przez influencerów i w mediach społecznościowych.
Eksperci przypominają również, że nielicencjonowani operatorzy działają poza kontrolą państwa i nie muszą przestrzegać zasad odpowiedzialnej gry, przez co ich klienci nie mają dostępu do mechanizmów ochronnych, jakie gwarantuje rynek regulowany.
redakcja
Więcej Ogólna
Rynki predykcyjne w USA są grą na pieniądze?
Rynki predykcyjne, czyli platformy umożliwiające zawieranie kontraktów dotyczących przyszłych wydarzeń, należą obecnie do najszybciej rozwijających się segmentów amerykańskiego rynku. Roosevelt Institute analizuje jednak problem, który może mieć duże znaczenie dla przyszłości tego sektora: czy platformy takie jak Kalshi powinny być regulowane przede wszystkim na poziomie federalnym jako rynek instrumentów finansowych,…