Bukmacherka 31 sierpnia 2016

Wywiad z Prezesem IGPiOUR

autor: Interplay
Rozmawiamy ponad tydzień po przyjęciu przez Rząd projektu ustawy hazardowej i skierowaniu go do notyfikacji w Komisji Europejskiej.

Interplay: W jakim stopniu Izba uczestniczyła w konsultacjach nad tym projektem?

Stanisław Matuszewski: Nie było konsultacji rządowej. Pierwszy projekt pojawił się 23.05.2016, a dopiero po 2 tygodniach można było się do niego odnieść ponieważ w MF nie nadano mu numeru. Drugi projekt ukazał się (zmieniona wersja) 28 czerwca i do niego ustosunkowaliśmy się na piśmie zgodnie z procedurą. Trzeci projekt ukazał się 8 lipca i też odnieśliśmy się do niego formalnym pismem.

Interplay: Rządowy projekt zakłada państwowy monopol w grze na automatach hazardowych, który ma być realizowany przez państwową spółkę Totalizator Sportowy. W ocenie Izby to dobry pomysł?

Stanisław Matuszewski:  – Zgadzam się w pełni ze zdaniem Helmuta Kafki, byłego wiceprzewodniczącego Europejskiej Federacji Gier  i Rozrywki (EUROMAT), który twierdzi że Monopol państwowy nie ma nic wspólnego z redukcją szarej strefy i uzależnień. Monopol po prostu oznacza, że grupa ludzi chce wykorzystać konsumentów. Jak przez wiele lat pokazały przykłady innych krajów, nie ma to również nic wspólnego z redukcją przestępczości, czy prania brudnych pieniędzy. Ze swojej strony dodam, że potwierdzają to przykłady innych europejskich państw, które po latach niepowodzeń także odchodzą od takiego rozwiązania – tylko w ostatnich latach państwa takie jak Hiszpania, Włochy, Dania zrezygnowały z monopolu rynku automatów do gier i przeszły na system licencji. Polska branża automatów do gier, która od wielu lat śledzi rozwój rynku hazardowego na świecie
również wątpi, że to rozwiązanie przyniesie inne efekty w Polsce. Skoro monopol państwa nie zadziałał w innych państwach to trudno przyjąć, że zadziała w Polsce.
W  krajach,  w  których  jeszcze  funkcjonuje  monopol  państwa  na  rynku  automatów  do  gier, obserwowalny jest brak spełniania i realizacji wyznaczonych celów. Przykładem może być Finlandia, w której w ciągu ostatnich 12 miesięcy hazard uprawiało 78% obywateli. Jest to bardzo wysoki wynik, a państwowy monopolista jest często oskarżany o niepodejmowanie skutecznych działań mających chronić społeczeństwo przez negatywnymi skutkami hazardu. Innym przykładem jest Szwecja, w której  pomimo  monopolu  obserwuje  się  wzrost  patologicznego  hazardu, a  odsetek  Szwedów przejawiających  patologiczne  zachowania  w  hazardzie  wynosi  około  2%. Kraje  te  pokazują,  że realizacja  celu  ochrony  graczy  przez  państwo  jest  fikcyjna. Potrzeba  nam  realnych,  a  nie deklaratywnych działań.

Więcej pytań i odpowiedzi w papierowym wydaniu Interplaya już wkrotce.