Bukmacherzy mówią o pobieraniu opłat za wykorzystywanie wyników sportowych

kategoriaBukmacherka autorBB data12.07.2019
Pobieranie opłat za wykorzystywanie wyników sportowych - temat o którym coraz częściej dyskutuje się w biurach polskich bukmacherów. Firmy legalnie działające w Polsce - mówiąc łagodnie - nie zgadzają się obecnymi opłatami, co wielokrotnie już oświadczały związkom sportowym, a teraz swoje stanowisko przedstawiły także publicznie na naszych łamach. Zapraszamy.

Na wstępie przypomnijmy problem. Otóż jakiś czas temu Polska Izba Gospodarcza Branży Rozrywkowej i Bukmacherskiej wystosowała list do PZPN i Ekstraklasy S.A. w którym napisała, że wymienione instytucje pobierają horrendalnie duże opłaty za korzystanie z wyników meczów piłkarskich. Zdaniem Izby takowe postępowanie wyżej wymienionych podmiotów jest nieuzasadnione. Oczywiście sprawa nie tyczy się tylko piłkarskich instytucji, ale wszystkich związków sportowych w Polsce. Więcej na ten temat pisaliśmy miesiąc temu [KLIK]. 

Na początku tygodnia wróciliśmy do tematu, a co za tym idzie napisaliśmy do wszystkich licencjonowanych bukmacherów o ich stanowisku w tej sprawie. Poniżej odpowiedz firm, które podzieliły się z nami opinią: 

PZBuk – Widzimy przestrzeń do racjonalizacji tych przepisów. Arbitralne ustalanie stawek za dostęp do informacji, które z założenia są publiczne, powoduje sztuczne ograniczenie oferty, która jest dostępna dla klientów legalnych firm bukmacherskich. Daje to nieuzasadnioną przewagę podmiotom działającym w szarej strefie.

Totolotek – Odpowiedzi udzielił prezes Totolotek SA., Adam Lamentowicz: – Ustawodawca przewiduje konieczność uzyskania zgód od organizatorów krajowych. Zobligowanie podmiotów z branży zakładów wzajemnych do wnoszenia opłat za wykorzystywanie wyników rywalizacji było zabiegiem mającym na celu wsparcie polskiego sportu. Jednak w naszej ocenie wsparcie to powinno być realizowane dobrowolnie, w ramach licznych projektów sponsoringowych, których chętnie podejmują się wszyscy legalni w Polsce bukmacherzy. Zwrócić należy uwagę iż prawo nie reguluje mechanizmów ustalania kwot za wykorzystywanie wyników, lecz powstaje obowiązek ustawowy po stronie firmy. Ten fakt w praktyce może prowadzić do wykorzystywania pozycji dominującej przez organizatorów wobec firm bukmacherskich działających w Polsce w oparciu o zezwolenia Ministra Finansów.

Branża bukmacherska w Polsce jest jedną z najwyżej opodatkowanych na świecie – 12% podatek od gier liczony od obrotu powiększany jest dodatkowo o opłaty za wykorzystywanie wyników – efektywnie więc Polscy legalni bukmacherzy mają obciążenia na poziomie ok. 12.8-13% od obrotu, zależnie od poziomu sprzedaży. Spowalnia to rozwój branży, ogranicza wydatki na realny sponsoring sportu i powoduje, że legalni w Polsce bukmacherzy mają ogromne utrudnienia w rywalizacji z nielegalną konkurencją – która nie płaci w Polsce podatku od gier ani nie ponosi kosztów ww. opłat za zgody do organizatorów – w efekcie nadal ok. 50% zakładów online przyjmowanych jest w Polsce w szarej strefie.

LV BET – Opłata za wykorzystywanie wyników sportowych jest czymś unikalnym, specyficznym dla polskiego rynku, raczej niespotykanym w innych krajach świata. Dla firm bukmacherskich to kolejny koszt sięgający kilkuset tysięcy złotych rocznie (pomijając umowę z PZPN i Ekstraklasą, która bazuje na procencie od przychodów firm, co swoją drogą jest dość dziwne, bo dotyczy też przychodu wypracowanego na innych dyscyplinach). Niewątpliwie związki sportowe wykorzystują tutaj pozycję dominującą i upatrują szansy na wpływ kolejnych środków finansowych do ich budżetów. Z ich perspektywy trudno zatem się dziwić, że kwoty za prawa do wykorzystania wyników są coraz wyższe, z drugiej strony zastanawia mnie, że podmiotów na rynku jest więcej z każdym kolejnym kwartałem a opłaty rosną. To koszty dla firm, o których opinia publiczna raczej nie ma pojęcia a biorąc pod uwagę sumę wysokości środków, jakie wpływają do poszczególnych związków od bukmacherów to jest to zazwyczaj dochód na poziomie dobrego pakietu sponsoringowego. Mam też wrażenie, że niektóre związki nie orientują się w realiach rynkowych i mocno przeceniają prawa. Wydaje mi się, że korzystniejsze dla nich jest sprzedanie ich wszystkim podmiotom np. za przysłowiowy tysiąc złotych niż trzem, czy czterem za pięć tysięcy. Fakt, że można obstawić dane rozgrywki u bukmachera to reklama dla danej dyscypliny i zwiększenie jej zasięgów. Prawda jest taka, że w przypadku niektórych zgód zwraca się to maksymalnie dwóm/trzem podmiotom na rynku. W reszcie przypadków, jeżeli analizuje się koszt zgody i zysk na danych rozgrywkach firma jest do tyłu. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia zatem, większość firm nie powinna w ogóle oferować kursów na polskie rozgrywki. Oczywiście dochodzą do tego aspekty wizerunkowe itp. Natomiast jak widać sama sytuacja wymaga ucywilizowania, ponieważ powoli zbliżamy się do dość absurdalnych realiów. Jeżeli mielibyśmy dalej zostać przy opłacie za wykorzystywanie wyników znacznie zdrowsze dla rynku byłoby płacenie np. ustalonego procenta od obrotu lub GGR na danych rozgrywkach. Tak to funkcjonuje m.in. w Stanach Zjednoczonych, gdzie zazwyczaj stosuje się opłatę w wysokości 1% obrotu na konkretnej lidze.

forBET – W kwestii opłat za wykorzystywanie wyników sportowych z pewnością potrzebne są zmiany. Minimum, które powinno zostać zrobione to wypracowanie jakiegoś mechanizmu regulującego wysokość takich opłat. Obecna sytuacja pozostawia zbyt wiele swobody organizatorom wydarzeń sportowych, którym zdarza się wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję dyktowanie absurdalnych, całkowicie oderwanych od rzeczywistości cen. To na pewno powinno się zmienić.

Oddzielną kwestią jest to, że płacimy organizatorom nie otrzymując od nich nic w zamian. Warto, żeby związki sportowe, ligi zawodowe czy organizatorzy gal sportów walki zwrócili na to uwagę. Taki drobiazg jak chociażby zamieszczenie na ich stronie oraz kanałach social media informacji „Zawody … legalnie obstawisz u … (i tutaj lista bukmacherów, którzy podpisali umowy) nic ich nie kosztuje, a kibicom sportowym daje informację o tym, gdzie mogą legalnie obstawić dane zawody.

W ironicznym tonie wypowiedział się z kolei BETFAN, który pokazuje tym samym nową jakość odpowiedzi na polskim rynku bukmacherskim. 

BETFAN – W pełni respektujemy zasady panujące na trudnym polskim rynku bukmacherskim. Jesteśmy dumni, że w tak wymierny sposób możemy wspierać rozwój polskiego sportu. To ważne aby nasze kluby i reprezentacje prezentowały się lepiej m.in na arenach międzynarodowych. Z podziwem oglądaliśmy wczorajszy mecz polskiego klubu z zespołem z Gibraltaru. Cieszymy się, że poprzez opłaty za wyniki możemy mieć swój skromny udział.

***

Podsumowując: wszyscy bukmacherzy, którzy wypowiedzieli się na naszych łamach są tego samego zdania – obecne ceny za wykorzystywanie wyników sportowych są zbyt wysokie, a nawet ocierają się o absurdalność. Legalnie działające firmy bukmacherskie w Polsce apelują o rozsądek i domagają się zmian w tym aspekcie prawa. 

udostępnij na facebooku
udostępnij na twitterze
BB 12.07.2019
    ]