07.05.2026 13:09

Ambitne plany Toru Wyścigów Konnych Służewiec. „Mamy tutaj prawdziwą perełkę i chcemy ją otworzyć szerzej”

19 kwietnia ruszył nowy sezon wyścigów konnych na legendarnym Torze Służewiec. Zmagania koni i dżokejów ponownie przyciągnęły uwagę tysięcy widzów. W rozmowie ze SportMarketing.pl dyrektor toru Paweł Rabantek opowiedział o planach na nadchodzące miesiące.

Udostępnij
Ambitne plany Toru Wyścigów Konnych Służewiec. „Mamy tutaj prawdziwą perełkę i chcemy ją otworzyć szerzej”
Autor zdjęcia: PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Nowe otwarcie

Przed laty na torze w trakcie zawodów gościli głównie fani wyścigów. Obecnie władze obiektu dążą do tego, aby zmagania na Służewcu były atrakcją dla wszystkich.

– To wyjątkowe miejsce dla wszystkich Warszawiaków. Moja wizja polega na tym, żeby uczynić je bardziej przystępnym dla każdego, kto mieszka w Warszawie albo tu przebywa. Chcemy, żeby ludzie mogli przyjść na Służewiec, spędzić czas, przeżyć wyścigi konne, ale też spotkać się ze znajomymi czy zabrać rodzinę. Mamy tutaj prawdziwą perełkę i chcemy ją otworzyć szerzej. Chcemy pokazać, że takie miejsce istnieje w Warszawie i że naprawdę warto z niego korzystać – wyjaśniał Rabantek.

Dlatego w ostatnim czasie mogliśmy zaobserwować działania podjęte w ramach tworzenia coraz to przystępniejszego środowiska dla widzów.

– Współpracujemy z influencerami, którzy pomagają budować pożądany wizerunek toru. Zapewniamy atrakcje zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Podczas otwarcia sezonu mieliśmy pokaz mody, konkurs kapeluszy, koncert Janka Młynarskiego z Warszawskim Combo Tanecznym oraz wyścig kucyków po torze zielonym, w którym startowali młodzi jeźdźcy, w praktyce dzieci Tych atrakcji jest dużo i każdy może znaleźć coś dla siebie. Dla dzieci przygotowaliśmy między innymi dmuchańce, trampoliny, malowanie twarzy, przejażdżki na kucykach, a także bardzo popularne ostatnio hobby horse. Mamy zarówno Ligę Hobby Horse, która trwa przez kilka wydarzeń, jak i pojedyncze zawody- podkreślał dyrektor toru.

Rozwój strefy biznesu

Ważnym elementem każdego dużego wydarzenia jest stworzenie jakościowej strefy biznesu. Rabantek zaznaczył, że jest to bardzo istotna część eventu.

– Strefa VIP na Otwarcie Sezonu, która liczyła ponad 140 miejsc, wyprzedała się, zanim bilety trafiły do oficjalnego sklepu. Wystarczyło kilka mailingów do naszej bazy i cała pula została sprzedana. To pokazuje, że jest zapotrzebowanie na takie doświadczenie. Służewiec to miejsce unikatowe. Można kupić miejsce w strefie VIP na meczu piłkarskim, ale takich możliwości jest wiele, można pójść na różne mecze ligowe, reprezentacyjne czy wydarzenia sportowe. My oferujemy coś innego: unikatowe miejsce i unikatowe doświadczenie. Największy potencjał widzimy w zbudowaniu piramidy sponsorskiej, która będzie obejmowała cały sezon, serie wydarzeń, poszczególne dni wyścigowe i pojedyncze gonitwy. Nad tym teraz intensywnie pracujemy. To długi proces: najpierw trzeba wypracować ofertę, a później zainteresować nią potencjalnych sponsorów. Podstawy tego myślenia już u nas funkcjonują, ale dużo pracy jeszcze przed nami. Na pewno pomoże w tym również cel frekwencyjny, który mamy przed sobą – tłumaczył.

Działanie tego typu obiektu nie byłoby możliwe bez wsparcia ze strony sponsorów. Rabantek nadmienił, iż Tor Wyścigów Konnych Służewiec oferuje sponsorom wyjątkowe możliwości.

– Przede wszystkim możliwość produkcji unikatowego contentu. Sponsor, który wchodzi na Służewiec, może korzystać z naszych wyjątkowych assetów i przekładać je na własną komunikację. W ten sposób może budować wizerunek, którego nie zbuduje w żadnym innym miejscu. Służewiec łączy prestiż, historię i pewną elitarność miejsca, ale jednocześnie — kiedy spojrzymy na trybuny — widać tu dużą egalitarność. Podczas jednego wydarzenia spotykają się bardzo różne grupy. To jest nasza duża siła – mówił.

Obecność Traf na wyścigach i plany na najbliższe miesiące

Z rywalizacją koni i dżokejów nierozerwalnie kojarzy się Traf – legalny polski bukmacher specjalizujący się w zakładach na gonitwy konne. Na Torze Służewiec zlokalizowanych jest kilka punktów stacjonarnych.

– Traf jest osobną spółką i nie podlega bezpośrednio pod Tor Wyścigów Konnych Służewiec. Wiem i widzę, że Totalizator, który jest właścicielem Trafu, poniósł duże nakłady i mocno rozwija zespół. Bardzo blisko pracuję z prezesem Trafu. Jesteśmy w kontakcie na bieżąco, właściwie codziennie, w różnych sprawach. Wspólnie ustalaliśmy na przykład, jak mają wyglądać dodatkowe kasy podczas Otwarcia Sezonu Są też oczywiście tematy bardziej strategiczne. Ten kontakt jest stały, a plany są takie, żeby Traf rozwijał się dalej – zaznaczył Rabantek.

Na koniec rozmowy dyrektor został zapytany o plany na nadchodzące miesiące i to, z czego będzie najbardziej zadowolony po ostatnim dniu wyścigowym tego sezonu.

– Najbardziej z poczucia dobrze wykonanej pracy. Oczywiście będzie ono podlegało ocenie jakościowej i ilościowej. Przyszedłem tutaj dlatego, że bardzo lubię to miejsce. Przez wiele lat sam tu przychodziłem i chcę zrobić dla Służewca jak najwięcej dobrego. Przyszedłem z poczuciem misji i w dużej mierze ideowo. Po sezonie chciałbym mieć poczucie, że cel, który sobie postawiłem, zrealizowałem z korzyścią dla Toru Wyścigów Konnych Służewiec – podkreślił.

Przeczytaj także:

>>> Nowa era w Tipico. Mate Bacic przejmuje stery po przejęciu przez Banijay

>>> Brazylia uderza w rynki predykcyjne. Zdecydowane kroki władz

>>> Stanowcza reakcja regulatora z powodu… goli samobójczych

Udostępnij
redakcja

redakcja