Atrakcje Figloraju
Życie nie lubi próżni
W pomieszczeniach byłych Zakładów Futrzarskich w Żywcu przy ul. Dworcowej, które notowały w okresie socjalizmu spore sukcesy, a potem, jak wiele innych po prostu zbankrutowały, urządzono m.in. piękny salon zabaw dla dzieci.
Nazywa się Figloraj.
Rozmawiamy z współwłaścicielami obiektu: Krzysztofem Kotlarzem i Danielem Jakubcem.
– Od kiedy istnieje obiekt i co was zainspirowało do jego uruchomienia?
– Figloraj istnieje od 2002 roku. Pomysł zrodził się rok wcześniej.
Mieliśmy wówczas małe dzieci, dla których właściwie nie było żadnych rozrywek.
Znaleźliśmy halę w tzw. starej futrzarni, w której przeprowadziliśmy generalny remont.
Po jego zakończeniu sami opracowaliśmy projekt wnętrza labiryntu.
Obiekt posiada powierzchnię 600 m2. i duże zaplecze kuchenne.
Nie bez kozery wymieniamy to drugie bowiem oprócz części zabawowej ono też przynosi małym klientom i ich opiekunom zadowolenie, a nam pewne zyski.
Część restauracyjna posiada kilkanaście 4-osobowych stolików, przy których zasiadają oczekujący na bawiące się pociechy rodzice.
Dionizy Zejer
Więcej Inne
Hiszpania uszczelnia system. Obowiązkowa weryfikacja właścicieli płatności
28 października w Hiszpanii weszły w życie nowe przepisy zaostrzające zasady identyfikacji uczestników internetowych gier na pieniądze. Nowe regulacje nakładają na operatorów obowiązek weryfikacji, czy właściciel konta gracza jest jednocześnie prawnym posiadaczem metody płatności wykorzystywanej do wpłat i wypłat środków. Brak potwierdzenia spójności tych danych uniemożliwi realizację wypłaty wygranych.