Austriacki resort zabetonuje monopol? Operatorzy: skończmy z tym zacofaniem
PRZEGLĄD MEDIÓW. Austriackie Ministerstwo Finansów oficjalnie rozpoczyna proces legislacyjny, który zdefiniuje kształt tamtejszego rynku rozrywki na najbliższą dekadę. W tle wygasających w 2027 roku koncesji trwa zacięta walka o to, czy Wiedeń utrzyma obecny model, czy pod presją prywatnych operatorów i unijnych przepisów – zliberalizuje przepisy.
Wiedeński walc z regulatorem. Czas decyzji i wielkie pieniądze
Zegar tyka nieubłaganie dla wszystkich uczestników austriackiego rynku gier pieniężnych. Kluczową datą, która determinuje obecną gorączkę legislacyjną, jest 31 grudnia 2027 roku. To właśnie wtedy wygasa pakiet sześciu licencji (z dwunastu) na prowadzenie kasyn naziemnych oraz, co kluczowe dla sektora cyfrowego, wyłączność na gry w sieci, którą obecnie dzierży państwowy monopolista.
Zgodnie z unijnymi dyrektywami dotyczącymi przejrzystości i swobody świadczenia usług, automatyczne przedłużenie tych uprawnień nie wchodzi w grę. Wiedeń jest zmuszony do rozpisania transparentnego, otwartego przetargu, co stawia pod znakiem zapytania dotychczasowy układ sił.
Stawka jest ogromna, a struktura własnościowa obecnego hegemona tylko podnosi temperaturę sporu. Grupa Casinos Austria AG (CASAG), dominująca na rynku, jest podmiotem, w którym 59 proc. udziałów posiada czeski gigant Allwyn, a 33 proc. kontroluje państwowa spółka holdingowa ÖBAG.
Taka konfiguracja sprawia, że każda zmiana w prawie dotyka bezpośrednio interesów skarbu państwa. Ministerstwo Finansów (BMF) musi więc balansować na cienkiej linie: z jednej strony dążyć do maksymalizacji wpływów budżetowych, które gwarantuje obecny monopol, z drugiej – unikać zarzutów o protekcjonizm ze strony Komisji Europejskiej, która bacznie obserwuje bariery wejścia stawiane zagranicznym podmiotom.
Diabeł tkwi w paragrafach. Bariery wejścia i ochrona rynku
Najnowsze informacje płynące z resortu finansów rzucają światło na kształtujący się projekt warunków przetargowych. Dokument koncentruje się na koncepcji „jednolitych standardów ochrony gracza” (uniform player protection standards), które mają stać się nowym wyznacznikiem dla całego sektora.
Choć szczegóły techniczne wciąż są przedmiotem analiz, intencja ustawodawcy jest jasna: podniesienie poprzeczki regulacyjnej tak wysoko, by sprostać jej mogli tylko najsilniejsi gracze. Wymogi kapitałowe, w tym oczekiwane minimum 22 mln euro kapitału zakładowego dla podmiotów ubiegających się o licencję kasynową, wskazują na chęć konsolidacji rynku wokół dużych, stabilnych podmiotów.
Istotnym elementem dyskusji jest wymóg posiadania siedziby spółki na terenie Austrii. Wbrew pierwotnym obawom branży, zapis ten nie ma charakteru absolutnego. Przepisy unijne wymuszają pewną elastyczność – operatorzy mogą ominąć ten wymóg, o ile posiadają porównywalną licencję w innym kraju UE i podlegają tam nadzorowi organów regulacyjnych o zbliżonych kompetencjach.
Równolegle do prac nad przetargiem, w sferze politycznej toczy się debata o uszczelnieniu rynku przed „szarą strefą”. Plany koalicji rządzącej obejmują wdrożenie blokad płatności (PSP blocking) oraz blokad na poziomie dostawców internetu (ISP blocking). Narzędzia te, choć nie są bezpośrednim elementem dokumentacji przetargowej, mają stanowić „kordon sanitarny” chroniący legalny rynek po 2027 roku.
Monopol czy otwarcie? Branża stawia twarde warunki
Wizja rządowa zderza się jednak z oczekiwaniami sektora prywatnego, reprezentowanego m.in. przez Austriackie Stowarzyszenie na rzecz Zakładów i Gier (OVWG). Organizacja ta punktuje słabości obecnego systemu, argumentując, że monopol w dobie cyfrowej jest fikcją, a jedyną drogą do skutecznej kontroli rynku jest model licencyjny.
Branża postuluje odejście od limitowanej liczby koncesji na rzecz systemu otwartego, wzorowanego na rozwiązaniach niemieckich czy skandynawskich, gdzie rynek z powodzeniem funkcjonuje w oparciu o kilkadziesiąt licencji. Zdaniem ekspertów, dopuszczenie szerszej konkurencji nie tylko zwiększyłoby wpływy z podatków, ale też realnie poprawiło bezpieczeństwo konsumentów poprzez włączenie operatorów offshore do systemu krajowego nadzoru.
Nadchodzące miesiące będą testem intencji austriackiego ustawodawcy. Jeśli przetarg zostanie skonstruowany w sposób faworyzujący status quo, Austria ryzykuje kolejne lata batalii prawnych przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Z drugiej strony, faktyczne otwarcie rynku mogłoby przyciągnąć do Wiednia globalny kapitał i technologię.
Niezależnie od finalnych zapisów ustawy, rok 2027 będzie cezurą, która zdefiniuje, czy Austria podąży drogą nowoczesnej, konkurencyjnej gospodarki cyfrowej, czy też pozostanie przy konserwatywnym modelu ochrony państwowych aktywów za wszelką cenę.
Przeczytaj też:
>>> Superbet wzmacnia struktury. Ekspertka ze SPORTVALUE zasila szeregi operatora
>>> Podatkowy paraliż w Estonii. Jedna fraza warta miliony. „Godny ubolewania błąd”
>>> 900 milionów złotych poza systemem. Raport Polityki Insight
Aleksander Szczęsny
Więcej Ogolna
ICE 2026: Brytyjski model regulacyjny zagrożony przez agresywną politykę fiskalną
Barcelona staje się w tych dniach stolicą światowego sektora rozrywki, goszcząc targi ICE 2026. Podczas gdy globalni liderzy dyskutują w Katalonii o innowacjach i technologicznej przyszłości, oczy wielu analityków zwrócone są na Wielką Brytanię. Grainne Hurst, dyrektor generalna Betting and Gaming Council, opublikowała kluczowy komentarz dotyczący przyszłości brytyjskiego rynku. Sektor,…