Co dalej ze Svenska Spel? „Przyszłość operatora musi rozstrzygnąć się w 2023 roku”
Według Branschföreningen för Onlinespel (BOS), szwedzkiego stowarzyszenia do spraw gier online, przyszłość Svenska Spel jako szwedzkiego przedsiębiorstwa państwowego musi zostać rozstrzygnięta w 2023 roku.
Svenska Spel narusza przepisy?
Sekretarz generalny BOS, Gustaf Hoffstedt, w artykule na łamach Dagens Nyheter, wzmocnił swoje dotychczasowe stanowisko pisząc, że Svenska Spel nie ma uprawnień do uczestniczenia w rynku komercyjnych gier hazardowych (zakłady sportowe i kasyno online).
Organ handlowy podkreślił, że w 2023 r. nowy rząd Szwecji powinien uregulować przepisy dotyczące hazardu, które wymagają „fundamentalnego rozróżnienia między organem legislacyjnym a podmiotem ustalającym zasady”. Hoffstedt domaga się prywatyzacji Svenska Spel, gdyż obecność firmy na rynku na obecnych zasadach narusza przepisy dotyczące komercyjnego hazardu. Aż 70 licencjonowanych w Szwecji operatorów cały czas walczy bowiem o udziały w rynku z państwowym monopolistą.
Rynek komercyjny ma się dobrze
BOS zaznacza, że działalność Svenska Spel jako państwowego operatora byłaby usprawiedliwiona tylko w przypadku gdyby egzaminu nie zdał rynek komercyjny. Sekretarz generalny stowarzyszenia zapewnia jednak, że funkcjonuje on na zdrowych regułach: – Nikt, kto śledził rozwój sytuacji na szwedzkim rynku gier hazardowych, nie może twierdzić, że konkurencja między 70 firmami działającymi na rynku gier hazardowych jest zbyt mała. Konkurencja jest zacięta i pozostanie taka nawet w przypadku braku państwa jako komercyjnego operatora kasyna i zakładów bukmacherskich – zapewnia.
Hoffstedt zauważa także, że monopol Svenska Spel szkodzi szwedzkim celom związanym z bezpiecznym hazardem, gdyż ze względu na konieczność konkurowania z państwowym operatorem, komercyjne firmy zmuszone są wydawać więcej na reklamę.
Mateusz Mazur
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).