Duża zmiana na rynku ambasadorów bukmacherskich. Wielkie nazwisko „do wzięcia”
Mateusz Borek nie jest już ambasadorem zakładów bukmacherskich ETOTO. Współpraca dziennikarza z firmą zakończyła się 31 lipca. Trwała sześć lat. W najbliższym czasie dojdzie do wielu przetasowań na rynku ambasadorów krajowych bukmacherów.
– Chciałbym serdecznie podziękować za sześcioletnią, długą i owocną współpracę. Z dniem 31 lipca kończymy pewien rozdział w życiu. Firma ETOTO idzie do przodu, Mateusz Borek też idzie swoją drogą. Z tego miejsca raz jeszcze dziękuję wszystkim właścicielom, menedżerom, ludziom, z którymi na co dzień miałem styczność. Szczególne podziękowania dla Piotra Rogowskiego i Tomka Mazura. To wy przekonaliście mnie do tego projektu. Na pewno coś po sobie zostawiamy, chociażby „Quiz pod napięciem”, który wszedł do klasyki polskiego internetu. Sprawdzajcie tam swoją wiedzę. Raz jeszcze dobrych wakacji, dobrego dnia dla wszystkich – powiedział Borek w specjalnym nagraniu, które umieścił w swoich mediach społecznościowych.
Nie, nie płaczę… 🥲
Dziękujemy bardzo @BorekMati za wszystko! Kiedy to wszystko zleciało? Nie wiem, ale za nami sześć lat pięknej współpracy ❤️
Powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym, jesteśmy na łączach! 🫶 https://t.co/rw10rgHMzn
— ETOTO (@etotopl) August 1, 2023
Firma ETOTO również podziękowała swojemu już byłemu ambasadorowi. „Dziękujemy bardzo za wszystko. Kiedy to wszystko zleciało? Nie wiem, ale za nami sześć lat pięknej współpracy. Powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym, jesteśmy na łączach” – czytamy.
redakcja
Więcej Bukmacherzy
Lula zamierza zrealizować obietnice antygamblingowe. Co czeka brazylijską branżę gry na pieniądze?
Jak podaje serwis iGaming Expert w artykule poświęconym politycznemu zwrotowi akcji w Ameryce Południowej, niespodziewane zwycięstwo lewicowego prezydenta Luiza Inacio Lula da Silvy w wyborach w Brazylii oznacza dla rynków finansowych wejście w kolejną fazę zaostrzonego sporu o przyszłość cyfrowej gry na pieniądze. Zgodnie z doniesieniami portalu, po zapewnieniu sobie…