Ogolna 20 września 2022

Fiński operator gotowy do rezygnacji z monopolu na rzecz otworzenia rynku

Redaktor Thomas Nielsen na łamach portalu Gambling Industry News poinformował, że Państwowa firma Veikkaus oświadczyła w swoim raporcie okresowym, że jest gotowa zrezygnować z monopolistycznej pozycji w Finlandii w nadziei, że rząd otworzy rynek dla prywatnych firm bukmacherskich.

Według tych samych zasad

W środowym (14.09.2022) wywiadzie, zastępca dyrektora generalnego Veikkaus, Velipekka Nummikoski, zauważył, że przepisy dotyczące hazardu w Finlandii dotyczą obecnie tylko Veikkaus, podczas gdy zagraniczne firmy mogą działać bez wyraźnego nadzoru.

– Nasi konkurenci nie działają w zgodzie z fińskimi przepisami, a po zmianie prawa status ich licencji uległby zmianie. Wówczas wszyscy gralibyśmy według tych samych zasad – powiedział Nummikoski.

Zastępca dyrektora generalnego Veikkaus utrzymuje, że niezwykle istotnym jest, aby rynek pozostawał konkurencyjny, a na wszystkich operatorach spoczywały takie same obowiązki i przysługiwały im równe prawa. Obecnie zagraniczne firmy iGamingowe nie płacą podatków w Finlandii i nie mają obowiązku przestrzegania fińskich przepisów dotyczących hazardu.

Atrakcyjny rynek

Fiński rynek gier hazardowych online wart był w pierwszym półroczu 2022 r. około 520 milionów euro, podczas gdy udziały Veikkaus wyniosły 260 milionów euro. Według raportu operatora, 50% pieniędzy obstawionych online w Finlandii trafiała więc bezpośrednio do zagranicznych firm, których nie obejmują regulacje fińskiego rządu.

– Formalnie, mamy wyłączność na działalność na terenie Finlandii, ale jeśli spojrzymy na sektor online, udział firmy Veikkaus w rynku wynosi tylko połowę. Należy więc postawić pytanie, czy rzeczywiście mówimy tu o jakiejkolwiek wyłączności? – pyta Nummikoski.

Jest on także zdania, że ​​Finlandia byłaby atrakcyjną opcją dla zagranicznych firm, gdyby tylko rynek został otwarty i wprowadzono system licencji: – Fakt, że obecnie oferujemy gry fińskim klientom, pokazuje, że jesteśmy atrakcyjnym rynkiem. Z pewnością bylibyśmy w stanie sprowadzić do Finlandii znaczną liczbę uznanych operatorów – uważa zastępca dyrektora generalnego Veikkaus.

Nielogiczny system

Przykładem dla Finlandii mogą być inne europejskie kraje, chociażby państwo zachodniego sąsiada – Szwecji, gdzie firmy hazardowe muszą mieć licencję na prowadzenie działalności na terenie kraju, a także muszą płacić 18-procentowy podatek od hazardu.

– W Szwecji udało się osiągnąć 90% chanellingu, co było celem systemu. To jest najważniejsza miara tego, czy lokalny sektor odniesie sukces, czy nie. Nie ma sensu tworzyć systemu licencjonowania, który nie jest w stanie przekierować przychodów w odpowiednią stronę – dodaje Nummikoski.

Obecnie zagraniczne witryny hazardowe nie mogą zostać zarejestrowane w Finlandii ani reklamować się w mediach. Nie ma jednak przepisów, które uniemożliwiałyby użytkownikom korzystania z usług tych stron.