Holandia: Rynek online branży rozrywkowej nie odnotowuje wzrostu zainteresowania graczy
W październiku ubiegłego roku holenderski rynek branży rozrywkowej ruszył na dobre. Wtedy miejscowe władze uregulowały hazard, ale nie przełożyło się to na wzrost popularności gier online w legalnej sferze. Eksperci przewidują jednak powolny wzrost i dotarcie do świadomości społeczeństwa.
Wbrew oczekiwaniom na duży wzrost klientów jeszcze trzeba poczekać. Holendrzy nie zwiększyli w ostatnich miesiącach swojego udziału w branży rozrywkowej. To wszystko mimo nowo wprowadzonych zmian w prawie.
Zaledwie 11% dorosłej populacji Holandii zagrało online w ciągu ostatniego roku. To wynik podobny do zeszłorocznych danych. Warto jednak dodać, że 78% spośród grających bierze udział w zakładach u licencjonowanych operatorów od 1 października. To dane Netherlands Online Gambling Association (NOGA). Władze stowarzyszenia twierdzą, że Holendrzy w dużej mierze robią to w „bezpiecznym i odpowiedzialnym środowisku”. Są zadowoleni, że wizyty u nielegalnych stronach branży rozrywkowej drastycznie spadają. Warto jednak dodać, że aż 70% graczy – wg NOGA – ma kłopoty z odróżnieniem operatorów z licencją holenderską od nielegalnych.
Przekonać nieprzekonanych
Dyrektor NOGA Peter-Paul de Goeij wspomniał, że proces kierowania graczy do legalnych firm trwa: – Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy i przekonać pozostałe 22% graczy, by wybrali licencjonowanych dostawców – powiedział de Goeij. Zauważył także, że obywatele Holandii są coraz bardziej narażeni na reklamy hazardu. Większość społeczeństwa popiera jednak ograniczenia w tej kwestii dla firm reklamujących swoją ofertę.
– Barometr pokazuje, że 5% dorosłej populacji kraju jest w grupie ryzyka związanego z problemem hazardu. Wśród młodych dorosłych ten odsetek wzrasta o kolejne trzy punkty procentowe – powiedział dyrektor NOGA, jednocześnie dodając, że właśnie te grupy państwo musi chronić w największym stopniu. Możliwe to będzie jedynie, gdy grać będą u dostawców z licencją holenderską.
Rafał Szyszka
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).