Legislacyjny pat w Waszyngtonie. Podatek od „phantom income” utrzymany (na razie)
Dina Titus nie odpuszcza – jej poprawka do ustawy budżetowej, przywracająca pełne odliczanie strat z gier na pieniądze (z 90 do 100 proc.), została zablokowana przez House Rules Committee. To kolejna porażka w walce z przepisem z One Big Beautiful Bill (OBBB), który od 2026 roku powoduje, że gracze płacą podatek od „fikcyjnego dochodu”, czyli nawet w sytuacji, gdy wychodzą na zero.
Dina Titus walczy o przywrócenie 100% odliczenia strat w grach na pieniądze – kolejna próba zablokowana w Kongresie
Dina Titus (demokratka z Nevady) od miesięcy prowadzi batalię o zmianę przepisów podatkowych. Te od 1 stycznia 2026 roku ograniczają odliczenie strat z gier na pieniądze do 90 proc.
>>> Rewizja ery Trumpa. Widmo „fikcyjnego dochodu” i ponadpartyjne wsparcie
Przepis wślizgnął się do ustawy One Big Beautiful Bill (OBBB) podpisanej przez prezydenta Donalda Trumpa w 2025 roku – i od razu wywołał falę krytyki, bo gracze, którzy wychodzą na zero, nagle mają „dochód” do opodatkowania (tzw. phantom income).
Titus wprowadziła najpierw FAIR BET Act (Fair Accounting for Income Realized from Betting Earnings Taxation Act) – prosty projekt przywracający stare zasady: 100 proc. strat odliczasz od wygranych. Gdy to nie przeszło, próbowała dołączyć poprawkę do różnych ustaw (NDAA, appropriations).
Ostatnia próba – poprawka do Consolidated Appropriations Act (HR 7148) – została odrzucona przez House Rules Committee w styczniu 2026. Komitet nie dopuścił nawet do głosowania, mimo 25 współsponsorów.
Dina Titus komentuje
75-latka postanowiła odnieść się do całej sytuacji:
To kwestia sprawiedliwości. Nie powinno się opodatkowywać ludzi od pieniędzy, których nie zarobili. To fikcyjny dochód, to niesprawiedliwe i możemy to naprawić. Wzywam wszystkich – zróbmy tę poprawkę i wróćmy do tego, jak było i jak powinno być.
Jej argumenty: przepis zniechęca do legalnego grania, popycha ludzi do offshore i czarnego rynku, szkodzi branży (zwłaszcza Nevadzie) i uderza w zwykłych graczy. Poprawkę popierają m.in. National Thoroughbred Racing Association i inne grupy gamblingowe.
>>> Brzydki „Big Beautiful Bill”. Podatkowy impas w sektorze gier. Co dalej z ustawą?
Dlaczego blokada?
Komitet (kontrolowany przez Republikanów) nie podał oficjalnych powodów, ale w tle jest obawa o utratę wpływów budżetowych (Joint Committee on Taxation szacuje, że 90 proc. cap daje ok. 1,1 mld dolarów w 8 lat). Titus i sojusznicy (w tym Republikanin Andy Barr z Kentucky) nie poddają się – próbują dołączyć poprawkę do kolejnych pakietów budżetowych lub appropriations przed końcem roku fiskalnego.
Na razie od 2026 gracze w USA (w tym online i kasyna) muszą liczyć się z 90 proc. limitem – nawet przy zerowym zysku netto mogą mieć podatek do zapłacenia.
Przeczytaj też:
>>>Czy Polska to niedoceniony rynek? Mec. Plota w GGI: „Za duży by go ignorować”,
>>>Inwestycje w aktywizację użytkowników: Fortuna przeznacza 100 tys. zł na start nowej gry towarzyszącej Lidze Mistrzów
>>>Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial
Krzysztof Małek
Więcej Ogolna
Kropka od PKO BP. Ujawniamy organizatora dużej loterii
Gamifikacja usług finansowych przestaje być tylko modnym hasłem, a staje się rynkowym standardem, czego dowodem są intensywne prace nad aplikacją "Kropka" największego polskiego banku PKO BP. Dotarliśmy do informacji kluczowych dla branży marketingu i technologii. Wiemy już, kto odpowiada za zaplecze prawne i organizacyjne tego przedsięwzięcia.