Czy Polska to niedoceniony rynek? Mec. Plota w GGI: „Za duży by go ignorować”
Polska to największy rynek zakładów sportowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Mimo wysokich podatków i szarej strefy to wciąż jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc na długoterminowe inwestycje dla międzynarodowych operatorów – pisze mec. Marek Plota na łamach Global Gaming Insider.
Czy Polska to niedoceniony rynek gier na pieniądze?
Polska ma około 38 milionów mieszkańców i jest największym rynkiem zakładów sportowych w całej Europie Środkowo-Wschodniej. W 2024 roku gracze obstawili za 3,5 mld euro (ok. 15 mld zł), a legalni bukmacherzy zarobili 567 mln euro – to 25 proc. wzrostu rok do roku. Prawie 75–80 proc. zakładów ma miejsce w kanale online, co obrazuje, że Polacy szybko przeszli na regulowany i legalny rynek – zauważa w swoim artykule mecenas.
„Polska jest za duża, by ją ignorować” – pisze wprost Marek Plota. Według niego jednocześnie wielu zagranicznych operatorów czeka na „lepsze czasy” i zmiany prawa – choć to niekoniecznie musi być najlepsza strategia. Ci, którzy weszli wcześniej na polski rynek (jak Betclic i Superbet), szybko zdobyli po 20–25 proc. rynku, mimo że wcześniej dominowały na nim STS i Fortuna.
Dlaczego Polska jest trudna, ale warta uwagi?
W Polsce podatki są wysokie – 12 proc. od obrotu (a nie od GGR jak w większości krajów UE), co mocno obciąża bukmacherów i wpływa na kursy. Kasyna online (a właściwie kasyno) to monopol państwa – legalnie nie ma prywatnych operatorów, więc wielu graczy (ok. 1,2 mln) korzysta z nielegalnych stron zagranicznych (szara strefa).
Ale rząd coraz mocniej walczy z szarą strefą: blokuje płatności (np. BLIK), domeny i współpracuje z bankami oraz Big Tech. Powstał specjalny departament w Ministerstwie Finansów i zespół międzyresortowy. Trwają rozmowy o zmianach: zastąpienie podatku od obrotu modelem GGR i otwarciu kasyn online dla prywatnych firm – zauważa w swoim artykule Marek Plota.
Co zyskują ci, którzy są już w Polsce?
Licencja jest tania, oczywiście w porównaniu do warunków europejskich (175 tys. euro na 6 lat, bez corocznych opłat) i prosta – nie trzeba zakładać polskiej spółki, wystarczy przedstawiciel. Zagraniczni operatorzy mogą wchodzić na własnych warunkach.
Ci, którzy działają teraz, mają przewagę: znają rynek, budują lojalność i będą pierwsi, gdy przyjdzie reforma. A Polska to kotwica całej Europy Środkowo-Wschodniej – duży kraj, dużo cyfrowych graczy, szybki wzrost online.
Eksperci mówią: kto wejdzie teraz, ten ukształtuje przyszłość rynku. Kto poczeka – może zostać z tyłu.
Cały felieton mec. Marka Ploty dla Global Gamin Insider do przeczytania >>> tutaj <<<
Przeczytaj też:
>>>Ekspansja cyfrowa i monopol na kasyna on-line dla plemion. Wabanaki z wyłącznością
>>>Ekosystem sponsoringowy marki Betclic: Od tytularnego sponsora trzech lig do partnera Gali Tygodnika „Piłka Nożna”
>>> Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial
Krzysztof Małek
Więcej Ogólna
Anna Puławska nową ambasadorką marki LOTTO
Totalizator Sportowy oficjalnie ogłosił rozszerzenie elitarnego grona ambasadorów swojej flagowej marki LOTTO. Dołączyła do niego Anna Puławska – jedna z najwybitniejszych polskich sportsmenek, utytułowana kajakarka specjalizująca się w kajakarstwie klasycznym. Jej międzynarodowe sukcesy mają pomóc w dalszej promocji kultury fizycznej oraz wzmacnianiu wizerunku marki.