LV BET oficjalnym sponsorem Korony Kielce do 2028 roku
Korona Kielce poinformowała o podpisaniu nowej umowy sponsorskiej z firmą LV BET. Na mocy porozumienia bukmacher pozostanie oficjalnym sponsorem klubu aż do końca 2028 roku, kontynuując współpracę z kieleckim zespołem przez kolejne sezony. Informacja została przekazana przez klub w oficjalnym komunikacie.
Przedłużenie umowy oznacza dalszą obecność marki LV BET w działaniach marketingowych Korony. Logo sponsora nadal będzie eksponowane podczas meczów oraz w klubowych kanałach komunikacji, a strony zapowiadają także wspólne akcje skierowane do kibiców.
– Jako firma stawiamy na rozwój w wielu aspektach, rodzimy futbol jest do tego idealną płaszczyzną. Dlatego po wielu współpracach z klubami PKO BP Ekstraklasy przyszedł czas na kolejny ambitny sportowo i organizacyjnie projekt. Korona Kielce wiele razy udowadniała, że zarówno pod względem potencjału piłkarskiego, jak i kibicowskiego, może plasować się w ścisłej ligowej czołówce. Liczę, że nasza współpraca przyniesie liczne, obopólne korzyści, ale przede wszystkim mam nadzieję, że z naszym wsparciem Korona będzie rozwijać się sportowo, co jest najważniejsze dla kieleckiej, piłkarskiej społeczności. A właśnie na kibicach w piłce nożnej powinno nam zależeć najbardziej – powiedział Marcin Doszczeczko, CEO LV BET.
W komunikacie podkreślono, że kontynuacja współpracy jest dowodem wzajemnego zaufania oraz przekonania o potencjale rozwoju klubu. Jeżeli w oryginalnym artykule znajdują się wypowiedzi przedstawicieli Korony lub LV BET, należy je pozostawić w niezmienionej formie jako cytaty.
Nowa umowa obowiązująca do 2028 roku ma zapewnić Koronie stabilne wsparcie finansowe i marketingowe, a jednocześnie umocnić wieloletnią relację pomiędzy klubem a sponsorem.

redakcja
Więcej Bukmacherka
Cień rosyjskiego bukmachera nad Andreą Pirlo. Kontrowersyjne powiązania przekreślą jego szanse na reprezentację Włoch?
Andrea Pirlo, legenda włoskiej piłki i zdobywca Pucharu Świata z 2006 roku, był o krok od objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Włoch. Jednak nominacja, która dla wielu kibiców wydawała się naturalnym krokiem w jego trenerskiej karierze, stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Powodem nie są wyniki sportowe, lecz jego bliskie relacje biznesowe…