Advertising Standards Authority (ASA) powstał po to, by tropić ogłoszenia w sieci, które trafiają do osób nieletnich. W 2018 roku agencja – dzięki specjalnej technologii – odkryła w ciągu dwóch tygodni 2018 roku, że 43 reklamy były skierowane do osób nieletnich. Pięć z nich poważnie naruszało prawo.
Sprawcami okazały się takie firmy jak:
1. NetEnt (slot Vikings Video)
2. Evoke Gaming (Redbet)
3. Multi Lotto UK
4. Platinum Gaming (Unibet)
5. PlayOjo
Generalnie ASA podało, że ogłoszenia trafiły na 11 stron dla dzieci. Z czego reklama zachęcająca do gry na slocie Vikings Video pojawiła się aż na dziesięciu z nich. Została wyświetlona przez ponad sto tysięcy użtkowników. Mową więc o bardzo dużych liczbach, dlatego nie dziwi reakcja Advertising Standards Authority.
– Reklamy online objęte są ścisłą kontrolą. Dzięki nowej technologii jesteśmy w stanie kontrolować wiele stron w Internecie. Na pewno będziemy ulepszać nasze dotychczasowe narzędzia, by jeszcze bardziej chronić społeczeństwo przed hazardem – powiedział prezes ASA, Guy Parker.
Portal "Gabling Insider" skontaktował się z dyrektorem zarządzającym w NetEnt, Henrikiem Fagerlundem, który powiedział, że wszystkie kampanie, które naruszały prawo, zostały już usunięte. Dodał przy tym: – NetEnt zawsze kieruje się zasadami, które chronią nieletnich przed hazardem. Przykładamy dużą wagę, by nasze kampanie reaklamowe trafiały od osób pełnoletnich. Bardzo żałujemy tego co się stało, dlatego zerwaliśmy współpracę z dostawcą, który dopuścił się tego błędu. Jesteśmy w stałym kontakcie z ASA, by naprawić szkody.
Sprawa wygląda więc tak, że NetEnt uważa, iż błąd popełniły osoby trzecie, ale bierze odpowiedzialność na swoje barki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że lepiej z tej sytuacji nie mógł wybrnąć. Mleko się rozlało i trzeba było wyjść z tego z jak najmniejszymi szkodami.
BB
Więcej Ogólna
Sondaże pikują, a Polymarket wycenia impeachment Donalda Trumpa. Czarny scenariusz dla Białego Domu przed wyborami do Kongresu
Gracze obstawiający rynki predykcyjne są niemal pewni, że polityczna przyszłość 45. prezydenta USA wisi na włosku. Rosnące koszty życia, niepopularna za Atlantykiem wojna na Bliskim Wschodzie, kontrowersje wokół polityki energetycznej oraz wewnętrzne podziały wśród Republikanów sprawiają, że widmo odwołania Donalda Trumpa z urzędu staje się coraz bardziej realnym scenariuszem.