21.10.2026 15:40

Problemy włoskiego rynku naziemnego i apel operatorów o działania

Włoski sektor stacjonarnej gry na pieniądze znalazł się w niezwykle trudnym położeniu, a zbliżający się termin wygaśnięcia koncesji wywołuje rosnące zaniepokojenie branży. Jak donosi portal iGB Business w publikacji „Italian retail operators call for bridging measures as land-based reform stalls”, koncesje na zakłady, bingo oraz automaty do gier tracą ważność z końcem grudnia 2026 roku.

Udostępnij
Problemy włoskiego rynku naziemnego i apel operatorów o działania
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Choć rynek stacjonarny odpowiada za znaczną część krajowego obrotu, oczekiwana przez całe środowisko reforma rynku naziemnego i nowe przetargi zostały wstrzymane, co po raz kolejny pozostawia przedsiębiorców w stanie niepewności prawnej.

Naganna zwłoka

W odpowiedzi na impas polityczny i brak systemowych rozwiązań, zrzeszające menedżerów zakłady stowarzyszenie AGSI głośno domaga się wprowadzenia natychmiastowych środków zaradczych. Przedstawiciele branży argumentują, że tradycyjne punkty naziemne nie mogą czekać latami na rozstrzygnięcie nowych procedur konkursowych, zwłaszcza w obliczu dynamicznego rozwoju w sektorze online. Klienci coraz częściej wybierają wygodniejsze rozwiązania cyfrowe, podczas gdy stacjonarne placówki zmagają się z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności, sztywnymi ograniczeniami dotyczącymi lokalizacji oraz spadającymi przychodami, co potwierdzają również niższe wpływy podatkowe do budżetu państwa.

Trzeba działać stanowczo

Sytuację, która nie napawa optymizmem, pogłębia fakt, że rządowe reformy utknęły w martwym punkcie z powodów politycznych, a kolejna zwłoka sprzyja rozwojowi szarej strefy. Jak zauważają eksperci cytowani przez iGB Business, długoterminowy brak stabilności przepisów uniemożliwia firmom planowanie inwestycji i zatrudniania pracowników. Dlatego operatorzy apelują do instytucji państwowych o podjęcie dialogu, wprowadzenie elastyczniejszych zasad oraz skuteczniejszą walkę z nielegalną grą na pieniądze, zamiast nakładania kolejnych ograniczeń na legalnie działające punkty naziemne.

Udostępnij
redakcja

redakcja