01.04.2025 11:19

Nielegalny hazard w Polsce: szara strefa rośnie, a narzędzia walki zawodzą

Nielegalny hazard generuje miliardowe straty i wymyka się spod kontroli. Szara strefa wciąż obejmuje nawet 40% rynku, a legalni operatorzy nie są w stanie skutecznie konkurować z firmami offshore. Zespół Parlamentarny ds. Wolnego Rynku apeluje o pilne działania legislacyjne i skuteczniejsze egzekwowanie prawa.

Udostępnij
Nielegalny hazard w Polsce: szara strefa rośnie, a narzędzia walki zawodzą
Autor zdjęcia: YouTube

27 marca 2025 r. odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku
poświęcone problemowi nielegalnego hazardu w Polsce. Spotkanie zatytułowane „Nielegalny
hazard w Polsce. Diagnoza problemów w zwalczaniu i proponowane rozwiązania”
zgromadziło przedstawicieli rządu, instytucji publicznych, legalnych operatorów
hazardowych, organizacji branżowych oraz ekspertów z sektora.

Dyskusja pokazała, że skala nielegalnego hazardu – zarówno online, jak i naziemnego – jest
ogromna, a obowiązujące przepisy oraz mechanizmy kontroli okazują się niewystarczające,
by skutecznie chronić graczy i budżet państwa.

Szara strefa w internecie dzisiaj jest potężnym problemem na rynku polskiego hazardu
podkreśliła Beata Stelmach, prezes Totalizatora Sportowego.

30 do 40% rynku wciąż pozostaje poza naszą aktywnością. To oznacza brak nadzoru, brak standardów, brak ochrony graczy – a przede wszystkim ogromne straty podatkowe dla państwa.

Według danych Ministerstwa Finansów, udział szarej strefy w zakładach bukmacherskich
sięgał w 2024 roku 12,5%, natomiast w przypadku kasyn internetowych – nawet 30%.
Zdaniem ekspertów rzeczywista skala może być jeszcze większa. Problemem pozostaje nie
tylko luka podatkowa, ale też rosnące ryzyko uzależnień, niekontrolowana reklama i
obecność hazardu wśród nieletnich.

Legalni operatorzy kontra firmy offshore

Przedstawiciele branży legalnej podkreślali, że ich głównym przeciwnikiem nie jest
konkurencja między sobą, lecz podmioty działające bez licencji. Firmy offshore oferują swoje
usługi bez żadnych ograniczeń, nie odprowadzając podatków i wykorzystując luki w prawie.
Maciej Akimow z iGaming Polska zaprezentował podczas posiedzenia krótkie nagranie, które
unaoczniło, jak w zaledwie dwie minuty można zarejestrować się i dokonać płatności na
rzecz nielegalnego kasyna online. Pomimo wielokrotnych wpisów do Rejestru Stron
Zakazanych, domeny te wciąż działają i są łatwo dostępne.

To nie jest konkurencja między Totalizatorem a bukmacherami. To jest konkurencja całego
legalnego rynku z firmami offshore’owymi
– mówił Maciej Akimow z iGaming Dragon.

To są miliardy złotych rocznie, które powinny zasilić budżet państwa, a tego nie robią.

Ministerstwo Finansów: nie ma „zielonego światła” na zmiany

Przedstawiciele Ministerstwa Finansów przyznali, że choć problem jest znany, obecnie nie trwają prace legislacyjne nad zmianami w ustawie o grach hazardowych.
Dopóki nie dostaniemy zielonego światła, nie możemy rozpocząć prac nad zmianą
przepisów
– mówiła Beata Skuzińska z Ministerstwa Finansów.

Oczywiście prowadzimy działania edukacyjne, ale wszelkie zmiany systemowe wymagają decyzji politycznej.

Propozycje zmian i apel o zdecydowane działania

Uczestnicy posiedzenia przedstawili konkretne propozycje zmian, które ich zdaniem mogłyby
skutecznie ograniczyć działalność nielegalnych operatorów hazardowych. Zwracano uwagę
na potrzebę zwiększenia efektywności monitoringu i blokowania nielegalnych domen
internetowych, które pomimo wielokrotnego wpisania do rejestru nadal pozostają aktywne.
Wskazywano również na konieczność wzmocnienia nadzoru nad transakcjami płatniczymi,
szczególnie tymi realizowanymi za pomocą popularnych systemów szybkich płatności – jak
BLIK – które są wykorzystywane przez operatorów z szarej strefy.

Padły także postulaty legalizacji i odpowiedniego uregulowania gry w pokera – zarówno w
wersji online, jak i offline – która obecnie w praktyce pozostaje poza systemem, wypychając
graczy do zagranicznych jurysdykcji. Uczestnicy zgodzili się również co do potrzeby
dostosowania przepisów do nowych zjawisk technologicznych, takich jak lootboxy czy
prediction markets, które często wymykają się klasycznym definicjom zawartym w ustawie o
grach hazardowych. Zaznaczano również konieczność skuteczniejszego egzekwowania
istniejących regulacji przez instytucje takie jak Komisja Nadzoru Finansowego i Krajowa
Administracja Skarbowa.

Wystąpię do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli w KNF ws. zaniechań dotyczących nadzoru nad płatnościami wykorzystywanymi do nielegalnego hazardu –zapowiedział poseł Przemysław Wipler, przewodniczący zespołu.

Skala tego procederu to realne zagrożenie dla interesów ekonomicznych Polski.

Dalsze działania zespołu

Parlamentarny Zespół ds. Wolnego Rynku zapowiedział kontynuację prac w tej sprawie, w
tym zwołanie specjalnego posiedzenia Komisji Cyfryzacji z udziałem m.in. przedstawicieli
firm technologicznych oraz służb. W planach są również konsultacje z ABW oraz
organizacjami branżowymi.

To dopiero początek. Chcemy przygotować konkretne propozycje legislacyjne i
organizacyjne, które realnie ograniczą szarą strefę i zwiększą wpływy podatkowe państwa

podsumował Wipler.

Udostępnij
redakcja

redakcja