Nielegalny hazard w wakacyjnym wydaniu – bądź ostrożny!
Surowe kary za organizowanie nielegalnych gier hazardowych nie odstraszają straganowych oszustów oferujących grę w trzy kubki lub trzy karty.
Przed nami okres wakacyjny. Za oknami słoneczna i ciepła aura zachęcająca do weekendowego wypadu nad jezioro lub do innej turystycznej miejscowości. To również doskonały okres dla hazardowych oszustów, którzy planują zarobić na sielankowej atmosferze. Zapewne większość z nas kojarzy zasady gry w trzy kubki lub trzy karty. Straganiarz zręcznymi ruchami operuje przedmiotami na stole tak aby skołować nasz zmysł wzroku. Następnie prosi o wybranie właściwego kubka lub karty. Jeżeli wskażemy prawidłowo, otrzymamy nagrodę rzeczową lub pieniądze.
Rzecz w tym, że niewiele osób wygrywa. Oszuści do perfekcji opanowali sztuczki iluzji. Nie łudź się, że Twój sokoli wzrok zdąży zarejestrować każdy ruch kuglarza operującego kartami lub kubkami. Trafienie prawidłowego przedmiotu w wyżej opisanych grach to prawdopodobieństwo 1 do 3, czyli około 33%. Ewentualna wygrana jest natomiast wypłacana z kursem 1 do 2. Wszystko zostało dokładnie przemyślane aby zmaksymalizować zyski po stronie osoby udostępniającej taką grę.
Uliczny hazard surowo zabroniony
Co więcej, od roku 2009 takie praktyki są nielegalne! W początkowym okresie ustawy hazardowej, kuglarze i straganiarze oferujący gry hazardowe na ulicy mogli liczyć na łaskawe spojrzenie stróżów prawa. Najczęściej kończyło się na pouczeniu lub na niewielkim mandacie. Dzisiaj, kary są znacznie surowsze, a odpowiednie służby nie pobłażają już ulicznemu hazardowi tak jak dawniej. Obecnie, kodeks karny przewiduje wysoką grzywnę (nawet kilkaset tysięcy złotych), a także karę pozbawienia wolności dla osób organizujących nielegalne gry hazardowe.
Tymczasem, w turystycznych miejscowościach wciąż możemy spotkać się z tym procederem. Wiele osób daje się namówić na udział w zabawie i zazwyczaj przegrywa pieniądze. Czy samym przechodniom grożą konsekwencje za udział w takiej grze? W zasadzie nie. Jednak jeżeli przegramy pieniądze u straganiarza, z całą pewnością ich nie odzyskamy. Odpowiednie służby konfiskują bowiem pieniądze zgromadzone przez osobę udostępniającą grę hazardową. Z tego względu, warto szerokim łukiem obchodzić straganiarzy oferujących grę w trzy kubki lub w trzy karty.
BK
Więcej Bukmacherka
Brytyjczycy mówią „sprawdzam”. Jest reakcja na zmiany w prawie
Wielka Brytania przez lata uchodziła za absolutnego lidera liberalnego podejścia do branży gier na pieniądze. Przez dekady brytyjskie prawo sprzyjało rozrastaniu się sektora gamblingowego, tworząc idealne warunki do rozwoju sieci punktów, platform internetowych oraz agresywnej reklamy. Dzisiaj jednak nastroje społeczne na Wyspach ulegają radykalnej zmianie. Jak wynika z publikacji PoliticsHome,…