14.01.2026 13:16

Podatkowy paraliż w Estonii. Jedna fraza warta miliony. „Godny ubolewania błąd”

PRZEGLĄD MEDIÓW. Estonia, powszechnie stawiana za wzór cyfryzacji i sprawności administracyjnej, zmaga się z niespodziewanym kryzysem legislacyjnym, który może pozbawić budżet istotnych wpływów. W wyniku „technicznej pomyłki” w nowelizacji ustawy, lokalny sektor rozrywki online został teoretycznie zwolniony z podatku na rok 2026.

Podatkowy paraliż w Estonii. Jedna fraza warta miliony. „Godny ubolewania błąd”

Ambitne plany deregulacji a błąd edytorski

Rząd w Tallinnie przystąpił do nowelizacji przepisów z jasnym planem: zwiększenia konkurencyjności rynku poprzez stopniową obniżkę stawek podatkowych. Strategia zakładała redukcję obciążeń dla operatorów online z poziomu 6 proc. do 4 proc. w perspektywie do 2028 roku.

Taki ruch miał przyciągnąć zagraniczny kapitał i umocnić pozycję Estonii jako huba technologicznego. Proces legislacyjny przebiegał standardowo, jednak w finalnym tekście ustawy, podpisanym pod koniec grudnia, znalazł się błąd, który całkowicie zmienił sens regulacji.

Zamiast planowanej obniżki, przepisy w obecnym brzmieniu sugerują całkowite zwolnienie z daniny dla kluczowej części sektora. Jak donoszą media, pomyłka ta nie została wychwycona na żadnym etapie prac parlamentarnych, co stawia pod znakiem zapytania szczelność procedur kontrolnych w estońskim parlamencie.

Kwestia definicji: gry zręcznościowe kontra losowe

Źródłem zamieszania jest nieprecyzyjne użycie terminologii w znowelizowanym akcie prawnym. W tekście ustawy omyłkowo zawężono podstawę opodatkowania wyłącznie do „gier zręcznościowych” (skill games), pomijając kategorię „gier o charakterze losowym” (games of chance), która generuje większość przychodów branży.

W praktyce oznacza to, że kasyna online i serwisy bukmacherskie, opierające się na losowości, znalazłyby się poza systemem podatkowym w 2026 roku. Błąd ten został zidentyfikowany już po fakcie, co wywołało konsternację w Ministerstwie Finansów. Przedstawicielka resortu, Evelyn Liivamägi, publicznie przyznała, że doszło do „godnego ubolewania błędu ludzkiego”, który nie odzwierciedla intencji ustawodawcy. Podkreślono, że celem nowelizacji nigdy nie było całkowite zwolnienie operatorów z opłat, a jedynie korekta stawek.

Wyścig z czasem o uszczelnienie budżetu

Ujawnienie luki zmobilizowało władze do natychmiastowego działania. Komisja Finansów zapowiedziała pilne procedowanie nowelizacji korygującej, która ma przywrócić opodatkowanie gier losowych, zanim budżet państwa odczuje realne straty.

Choć branża iGaming teoretycznie mogłaby próbować wykorzystać zaistniałą lukę, eksperci wskazują, że byłoby to działanie krótkowzroczne, narażające firmy na konflikt z regulatorem.

Przeczytaj też:
>>> Superbet wzmacnia struktury. Ekspertka ze SPORTVALUE zasila szeregi operatora
>>> 900 milionów złotych poza systemem. Raport Polityki Insight
>>> Lekcja z Pragi. Opublikowali czarną księgę szarej strefy. Setki milionów strat

Źródło: Focus Gaming News, ERR News, Business Insider
Udostępnij
Aleksander Szczęsny

Aleksander Szczęsny