Bukmacherka 29 lipca 2020

Raport BETFAN: Na kogo stawiali kibice? Podsumowanie Premier League 2019/2020

Analitycy legalnego bukmachera BETFAN, sprawdzili na jakie drużyny kibice stawiali w zakończonym właśnie sezonie najsilniejszej piłkarskiej ligi świata – Premier League. Fani idealnie wytypowali zarówno mistrza, jak i zespół, który strzeli najwięcej bramek. Nie zabrakło jednak kategorii, które zakończyły się dla nich kompletną niespodzianką.

W minionym sezonie na końcowe zwycięstwa Liverpoolu przypadło aż 15% wszystkich zakładów w BETFAN. Nieco mniej, bo kolejno 11,6% i 11,4% graczy wskazywało na wygraną Manchesteru City i Chelsea Londyn.

– Kibice spodziewali się, że to ekipa Juergena Kloppa najczęściej będzie schodzić z boiska zwycięska. Wielu z nich nie doszacowało jednak w jakim stylu sięgnie po tytuł. Takiej dominacji Premier League nie widziała bardzo długo i zapewne jeszcze długo nie zobaczy. Dlatego w następnym sezonie niemal wszyscy spodziewają się ogromnych emocji i znacznie bardziej wyrównanej rywalizacji – mówi Grzegorz Kiczko, dyrektor operacyjny BETFAN.

Fani trafili w dziesiątkę

Gracze BETFAN przez cały sezon zakładali się także o inne rozstrzygnięcia związane z ligą angielską. Remisów najczęściej spodziewali się w meczach wielkich marek, które jeszcze kilka lat temu stanowiły o sile europejskiej piłki – Manchesteru United i Arsenalu Londyn. Obie ekipy zebrały po ponad 7% z całej puli remisowych zakładów.

Okazuje się także, że choć to Liverpool najczęściej typowano jako zwycięzcę meczu, największej liczby bramek spodziewano się w spotkaniach popularnych „Obywateli”, czyli Manchesteru City (9,9% wskazań).

Co ciekawe, zarówno w przypadku remisów, jak i zakładów na strzelone gole, gracze BETFAN mieli rację! Arsenal znalazł się w gronie trzech drużyn, które sezon zakończyły z największą liczbą remisów (aż 14). Licznik strzelecki Manchesteru City zatrzymał się z kolei na 102 bramkach, czyli 17 więcej niż zdołała strzelić mistrzowska ekipa Liverpoolu.

– Nasi gracze nie pierwszy raz pokazują, że mają nosa do typowania zwycięzców, ale i tych mniej przewidywalnych zakładów, jak remisy czy liczby strzelonych goli. Przed najbliższym sezonem warto będzie się przyjrzeć kogo tym razem typują jako głównego faworyta. Jest duża szansa, że to właśnie ta drużyna późną wiosną przyszłego roku sięgnie po mistrzowski tytuł – mówi Grzegorz Kiczko.

Liverpool wygrywał i dał wygrywać graczom

Liverpool FC, dzięki równej formie i cudownej serii meczów bez porażki, okazał się także najbardziej przewidywalną drużyną sezonu, czyli taką, której wyniki najczęściej pokrywały się z typami graczy (22,6% zwycięskich zakładów stanowiły typy na mecze Liverpoolu). Najmniej przewidywalne okazały się zaś Arsenal Londyn, Tottenham Hotspur i Manchester United. To ich wyniki najczęściej krzyżowały plany i psuły kupony fanom ligi angielskiej. Jeszcze do niedawna na wspomnianą trójkę można było grać niemal „w ciemno”, z wyjątkiem meczów bezpośrednich. Dziś coraz częściej decyduje forma dnia, pojedyncza kontuzja, wykluczenie za kartki lub układ terminarza spotkań. Bardziej wyrównana rywalizacja sprawia, że rośnie popularność zakładów na żywo. W przypadku Premier League typy live stanowiły w ubiegłym sezonie aż 16% wszystkich zakładów na ligę angielską.

Najtrudniejszy do wytypowania dla graczy okazał się zakład na czerwone kartki. Kibice najczęściej spodziewali się ostrej gry w meczach z udziałem West Hamu United z Łukaszem Fabiańskim w bramce (14,7% wszystkich zakładów na „czerwień”), jednak na koniec sezonu drużyna ze stolicy znalazła się… w czołówce tabeli fair play. Co ciekawe, przez cały sezon żaden z piłkarzy „Młotów” nie otrzymał za swój faul bezpośredniej czerwonej kartki (bez uprzedniego upomnienia żółtym kartonikiem).