23.03.2026 05:59

TYLKO U NAS. Kontrowersje wokół koszulki Oskara Pietuszewskiego. W Polsce by to nie przeszło

Oskar Pietuszewski przebojem wdarł się do pierwszej drużyny FC Porto, zdobywając uznanie kibiców i ekspertów na Półwyspie Iberyjskim. Młody talent zachwyca na boisku, jednak jego trykot meczowy wywołał nieoczekiwaną debatę w kontekście przepisów marketingowych. Sytuacja ta rzuca nowe światło na różnice regulacyjne między europejskimi ligami.

TYLKO U NAS. Kontrowersje wokół koszulki Oskara Pietuszewskiego. W Polsce by to nie przeszło
Autor zdjęcia: IMAGO/PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Portugalski sen nastolatka i biznesowe tło wielkiej piłki

Oskar Pietuszewski, który niedawno zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto, imponuje formą na Półwyspie Iberyjskim. Jego wartość rynkowa dynamicznie rośnie, osiągając poziom szacowany nawet na dwadzieścia milionów euro.

Siedemnastolatek szybko stał się ważnym ogniwem w kadrze portugalskiego giganta, a świetne występy zaowocowały powołaniem do reprezentacji Polski. Wraz ze wzrostem popularności zawodnika, uwaga ekspertów marketingu skupiła się na jego stroju.

FC Porto współpracuje z liderami branży iGaming, a na koszulkach widnieje logotyp firmy Betano. Z biznesowego punktu widzenia jest to standardowa synergia, przynosząca klubom kluczowe przychody. Jednak wiek polskiego pomocnika w zestawieniu ze sponsorem z sektora gier i zakładów tworzy intrygujący precedens.

Gdyby ten sam utalentowany piłkarz wybiegał na murawę w rozgrywkach krajowych, jego trykot musiałby wyglądać zupełnie inaczej. Różnice prawodawstwa pokazują skomplikowane zarządzanie wizerunkiem młodych talentów.

Litera prawa w Polsce a logotypy na sportowych arenach

Odpowiedź na pytanie, dlaczego nad Wisłą nastolatek nie mógłby reklamować zakładów wzajemnych, znajduje się w twardych przepisach. Zgodnie z zapisami Ustawy o grach hazardowych, dozwolona reklama usług podlega ścisłym restrykcjom.

Kluczowy artykuł 29b stanowi, że promocja absolutnie nie może odbywać się przy udziale małoletnich. Oznacza to zakaz angażowania niepełnoletnich sportowców w ekspozycję marek sektora bukmacherskiego. W związku z tym polskie kluby wypracowały specjalne procedury operacyjne.

Zawodnicy poniżej osiemnastego roku życia muszą występować w kompletach strojów, które są pozbawione logotypów głównych sponsorów branży rozrywkowej. Pragmatyczne podejście pozwala organizacjom unikać dotkliwych sankcji finansowych. Działy marketingu wiedzą, że krajowe organy regulacyjne rygorystycznie traktują te kwestie, dlatego każda drużyna szykuje dla młodych talentów „czyste trykoty”, chroniąc interesy biznesowe.

Rodzime podwórko uczy się na organizacyjnych błędach

Historia krajowych rozgrywek zna przypadki, w których stroje młodych graczy wymagały niestandardowych działań operacyjnych.

Głośno było o ŁKS Łódź, gdzie niespełna osiemnastoletni Adam Ratajczyk występował w trykocie bez nadruku głównego sponsora, co wynikało z prewencyjnego podejścia działu marketingu [TVP Sport, luty 2020].

Czasem jednak dochodzi do organizacyjnych niedopatrzeń. W ubiegłym roku środowisko biznesowe dyskutowało o Puszczy Niepołomice, kiedy to niepełnoletni zawodnik omyłkowo zagrał w koszulce z logotypem firmy partnerskiej. Zarząd klubu musiał błyskawicznie wdrożyć dodatkowe weryfikacje sprzętowe.

Powyższe przykłady udowadniają, jak sporym wyzwaniem jest zarządzanie organizacją w reżimie rygorystycznych przepisów. Przypadek Pietuszewskiego dobitnie uświadamia, że rynek europejski funkcjonuje według zróżnicowanych standardów legislacyjnych. To, co w Portugalii jest naturalną częścią sportowego biznesu, nad Wisłą stanowiłoby naruszenie norm.

Przeczytaj też:
>>> Piłka nożna i tenis pod lupą. Generują ponad 60 proc. alertów 
>>> Gigantyczna transakcja w CEE. FEG przejmuje lidera na Litwie
>>> Bułgaria zaostrza przepisy dla sektora zakładów wzajemnych: zakazy dla sportowców

Udostępnij
Aleksander Szczęsny

Aleksander Szczęsny