Wynajmował powierzchnię pod automaty – zapłaci karę.
Właściciela lokalu gastronomicznego, który wynajął jego część na automaty do gier, organy celne i sąd uznały za urządzającego gry hazardowe.
W kontrolowanym lokalu funkcjonariusze celni zastali trzy automaty do gier bez poświadczenia rejestracji. ?Należały do dwóch spółek działających aktywnie na rynku gier hazardowych. Gry na automatach były prowadzone o wygrane pieniężne, zawierały element losowości, wynik był niezależny od możliwości zręcznościowych gracza, a jego udział sprowadzał się do wciskania przycisku uruchamiającego grę. Ustawa o grach hazardowych zezwala na takie automaty tylko w kasynach.
Za urządzającego gry uznano właściciela lokalu Marcina N. (dane zmienione) i wymierzono mu 36 tys. zł kary pieniężnej za urządzanie gier na automatach poza kasynem. To on zawarł umowy wynajmu z dwoma spółkami, za co otrzymywał, płatny miesięcznie, czynsz w wysokości 40 proc. przychodów uzyskiwanych z eksploatacji zainstalowanych urządzeń. Zobowiązał się też do zachowania poufności informacji o tych przychodach. Zezwolił, aby na ladzie obok automatów figurowały informacje spółek – właścicieli automatów. Opatrzone pieczątkami lokalu, sugerowały, że korzystanie z tych urządzeń nie narusza obowiązującego prawa. Zachowanie właściciela lokalu nie sprowadzało się więc jedynie do wynajmu powierzchni użytkowej, lecz polegało na stworzeniu odpowiednich warunków, aby nielegalna gra w ogóle mogła być prowadzona.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie Marcin N. zarzucił bezzasadne uznanie go za urządzającego gry na automatach i bezpodstawne wymierzenie mu kary. Jego zdaniem decyzja została skierowana do podmiotu niebędącego urządzającym gry, lecz jedynie wynajmującego powierzchnię w swoim lokalu. Nie organizował gier, nie objaśniał ich zasad ani nie obsługiwał samych urządzeń. Jego czynności jako wynajmującego powierzchnię w swoim lokalu nie mogą być zakwalifikowane jako urządzanie gier – argumentował.
WSA uznał jednak, że podpisując umowy ze spółkami, Marcin N. świadomie umożliwił taką działalność. Bez jego udziału w całym przedsięwzięciu nie byłoby możliwe prowadzenie gier w tym miejscu przez właścicieli automatów. W ocenie WSA wszelkie okoliczności wskazują jednoznacznie na świadome zainstalowanie automatów i czerpanie zysków z organizowania nielegalnych gier.
– Słusznie został on więc uznany za urządzającego gry hazardowe – stwierdził sąd, oddalając skargę.
Źródło: rp.pl
Marcin Zawada
Więcej Bukmacherka
Wielka Brytania zniesie zasadę „aim to permit” dla punktów bukmacherskich
Brytyjski rząd przygotowuje reformę przepisów, która ma dać samorządom większą kontrolę nad tym, jakie lokale mogą działać przy głównych ulicach miast. Zmiany obejmą m.in. punkty bukmacherskie, centra gier dla dorosłych oraz sklepy z e-papierosami.