Wzrost przychodów Sportradar w czwartym kwartale 2021 roku
Końcówka 2021 roku była wyjątkowo udana dla zajmującego się analizą danych sportowych Sportradar. Firma może pochwalić się 41%-owym wzrostem przychodów w 4. kwartale 2021 roku, w porównaniu z analogicznym okresem w roku poprzednim.
Przychody na poziomie pół miliarda euro
Przeszło 150 milionów euro przychodów zanotował w ostatnim kwartale 2021 roku Sportradar. Jest to wzrost o 41% w porównaniu z czwartym kwartałem roku 2020. Skorygowana EBITDA za ten okres wzrosła o 14% do 21,4 mln euro, przy skorygowanej marży EBITDA na poziomie 14%. Przychody w USA za czwarty kwartał 2021 r. wzrosły przy tym aż o 92%, do 23,2 mln euro.
W całym 2021 r. przychody wzrosły o 39%, do 561,2 mln euro. Wzrost napędzany był przez silny progres we wszystkich segmentach biznesowych. Liczba ta przekroczyła górną granicę rocznego przedziału prognoz grupy na 2021 rok, który wynosił 553-555 mln euro. Skorygowana EBITDA za okres wzrosła o 33% do 102 mln euro, przy marży 18%.
Pierwszy taki wzrost w historii
Sportradar zaznaczył, że roczne przychody przekroczyły 500 mln euro po raz pierwszy w historii grupy. Dodatkowo przedsiębiorstwo prognozuje spory roczny wzrost przychodów (od 18% do 25%) w roku fiskalnym 2022.
Na tym jednak nie koniec sukcesów grupy. W ostatnim czasie przedłużono również wieloletnie partnerstwa z NHL, NBA, International Tennis Federation i Bundesliga International. Warto również zwrócić uwagę na nowe umowy zawarte z Międzynarodową Radą Krykieta i Unią Europejskich Związków Piłkarskich.
– Jestem bardzo zadowolony z naszych dobrych wyników, które pokazują, jak dobrze realizujemy nasze plany operacyjne i rozwojowe – powiedział Carsten Koerl, dyrektor generalny Sportradar. – Co ważne, zbliżamy się do następnego roku podatkowego. Nieustannie inwestujemy w treści, technologię i ludzi, które pozwolą nam zapewnić rentowny wzrost zgodny z naszymi celami – skwitował Koerl.
Mateusz Mazur
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).