Buenos Aires przyznaje licencje na oferowanie gier hazardowych
Prezes Prowincjonalnego Instytutu Loterii i Kasyn w Buenos Aires przyznał licencje na prowadzenie działalności online siedmiu firmom oferującym gry hazardowe, w tym markom należącym do takich potentatów jak William Hill, Playtech i Betsson.
Potentaci z licencjami
Licencje zostały przyznane Argenbingo we współpracy z William Hill; Pasteko razem z bet365; Hotel Casino Tandil z Playtech i 888 Holdings z Boldtem. Wcześniej pozwolenia otrzymały Atlantica de Juegos i Flutter Entertainment; Binbaires z Intralot i Casino de Victoria we współpracy z Betssonem.
Licencjobiorcy będą zobowiązani do uiszczenia jednorazowej stałej opłaty w wysokości 65 mln AR (768 000 USD), przy czym 26 mln AR będzie wymagane w momencie podpisania umowy, która formalizuje udzielenie licencji, a pozostała kwota będzie zapłacona później. Wszyscy licencjobiorcy będą również podlegać 25% podatkowi dochodowemu brutto.
Ustawa hazardowa
Warto podkreślić, że w ciągu 10 dni od podpisania licencji operatorzy będą musieli przedstawić gwarancję zgodności prawnej, aby zapewnić rząd, że podejmą się obowiązków określonych w przepisach.
Przepisy stanowią, że licencje mogą być przyznawane tylko w przypadkach, gdy operacje będą wykonywane przez osobę fizyczną lub prawną albo podmiot publiczny lub prywatny z siedzibą w prowincji Buenos Aires. W przypadku firm zagranicznych licencje mogą być udzielane tylko w ramach tymczasowego związku firm (UTE), w którym osoba lub firma lokalna posiada minimum 15% udziałów w działalności.
Proces licencyjny
Proces licencjonowania w prowincji Buenos Aires został oficjalnie uruchomiony w czerwcu 2019 r. Kryteria wyboru obejmowały doświadczenie branżowe, możliwości finansowe i bezpieczeństwo danych. Wnioski siedmiu operatorów zostały zatwierdzone w styczniu ubiegłego roku, z wyjątkiem partnerstwa Betssona z Casino de Victoria, które było ósmym w kolejce do otrzymania licencji. Podmiot ten w późniejszym czasie otrzymał licencje.
Bartosz Burzyński
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).