10.06.2026 10:40

Osasuna postawiła na finansowe bezpieczeństwo. Nietypowa polisa miała chronić klub przed spadkiem

CA Osasuna ujawniła szczegóły nietypowego zabezpieczenia finansowego, które miało ochronić klub przed skutkami ewentualnego spadku z La Liga. Hiszpański klub wykupił polisę ubezpieczeniową o wartości 1,2 mln euro, gwarantującą wypłatę aż 6 mln euro w przypadku relegacji. Rozwiązanie wywołało spore zainteresowanie w hiszpańskich mediach i środowisku sportowym.

Osasuna postawiła na finansowe bezpieczeństwo. Nietypowa polisa miała chronić klub przed spadkiem
LinkedIn Follow Button – Article Embed

W oficjalnym komunikacie klub podkreślił, że tego typu zabezpieczenia są powszechnie stosowane w profesjonalnym sporcie. Polisa została przygotowana za pośrednictwem firmy Howden, jednego z największych brokerów ubezpieczeniowych działających w sporcie zawodowym. Dokumenty potwierdzające legalność i standardowy charakter operacji miały zostać przedstawione zarówno władzom LaLiga, jak i organom kontrolnym klubu.

Zabezpieczenie nie było potrzebne

W praktyce Osasuna zapłaciła 1,2 mln euro składki, aby w przypadku spadku otrzymać pięciokrotnie wyższą rekompensatę. Takie rozwiązania pozwalają klubom ograniczyć ryzyko gwałtownego spadku przychodów z praw telewizyjnych, sponsoringu czy sprzedaży biletów. W wielu ligach europejskich utrata miejsca w najwyższej klasie rozgrywkowej oznacza nawet kilkudziesięcioprocentowy spadek wpływów.

Cała sprawa nabrała dodatkowego rozgłosu po doniesieniach, że instrument finansowy mógł być powiązany z rynkiem predykcyjnym Kalshi. Według części mediów zabezpieczenie miało działać podobnie do finansowego hedgingu stosowanego na rynkach kapitałowych. Sam klub nie odnosił się jednak do tych spekulacji, podkreślając wyłącznie współpracę z brokerem Howden oraz zgodność działań z procedurami LaLiga.

Nie wierzyli w siebie?

Ostatecznie Osasuna utrzymała się w LaLiga. Choć przegrała ostatni mecz sezonu z Getafe 0:1, lepszy bilans bramkowy pozwolił jej zakończyć rozgrywki tuż nad strefą spadkową. W efekcie klub nie otrzymał odszkodowania, ale zachował miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Przypadek Osasuny pokazuje, jak nowoczesne narzędzia finansowe coraz śmielej wkraczają do świata sportu. Dla klubów walczących o utrzymanie stawką są dziś nie tylko wyniki na boisku, ale także dziesiątki milionów euro związane z pozostaniem w elicie.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski