Osasuna postawiła na finansowe bezpieczeństwo. Nietypowa polisa miała chronić klub przed spadkiem
CA Osasuna ujawniła szczegóły nietypowego zabezpieczenia finansowego, które miało ochronić klub przed skutkami ewentualnego spadku z La Liga. Hiszpański klub wykupił polisę ubezpieczeniową o wartości 1,2 mln euro, gwarantującą wypłatę aż 6 mln euro w przypadku relegacji. Rozwiązanie wywołało spore zainteresowanie w hiszpańskich mediach i środowisku sportowym.
W oficjalnym komunikacie klub podkreślił, że tego typu zabezpieczenia są powszechnie stosowane w profesjonalnym sporcie. Polisa została przygotowana za pośrednictwem firmy Howden, jednego z największych brokerów ubezpieczeniowych działających w sporcie zawodowym. Dokumenty potwierdzające legalność i standardowy charakter operacji miały zostać przedstawione zarówno władzom LaLiga, jak i organom kontrolnym klubu.
Zabezpieczenie nie było potrzebne
W praktyce Osasuna zapłaciła 1,2 mln euro składki, aby w przypadku spadku otrzymać pięciokrotnie wyższą rekompensatę. Takie rozwiązania pozwalają klubom ograniczyć ryzyko gwałtownego spadku przychodów z praw telewizyjnych, sponsoringu czy sprzedaży biletów. W wielu ligach europejskich utrata miejsca w najwyższej klasie rozgrywkowej oznacza nawet kilkudziesięcioprocentowy spadek wpływów.
Cała sprawa nabrała dodatkowego rozgłosu po doniesieniach, że instrument finansowy mógł być powiązany z rynkiem predykcyjnym Kalshi. Według części mediów zabezpieczenie miało działać podobnie do finansowego hedgingu stosowanego na rynkach kapitałowych. Sam klub nie odnosił się jednak do tych spekulacji, podkreślając wyłącznie współpracę z brokerem Howden oraz zgodność działań z procedurami LaLiga.
Nie wierzyli w siebie?
Ostatecznie Osasuna utrzymała się w LaLiga. Choć przegrała ostatni mecz sezonu z Getafe 0:1, lepszy bilans bramkowy pozwolił jej zakończyć rozgrywki tuż nad strefą spadkową. W efekcie klub nie otrzymał odszkodowania, ale zachował miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Przypadek Osasuny pokazuje, jak nowoczesne narzędzia finansowe coraz śmielej wkraczają do świata sportu. Dla klubów walczących o utrzymanie stawką są dziś nie tylko wyniki na boisku, ale także dziesiątki milionów euro związane z pozostaniem w elicie.

Bartłomiej Najtkowski
Więcej Ogólna
Jan Pecha: Mocne strony słowackiego rynku leżą w architekturze nadzoru [WYWIAD]
W 2019 roku Słowacja zniosła monopol państwowego TIPOS-u na kasyno internetowe i otworzyła licencjonowanie dla podmiotów prywatnych. Sześć lat później efekty zmian trudno jednoznacznie podsumować. W 2025 roku kasyno online po raz pierwszy stało się największym segmentem rynku, wpływy z gier na pieniądze dały budżetowi 369,9 miliona euro, a całkowite…