18.02.2026 08:42

Gawryszczak w „Szczerze o pieniądzach”. Tak 19 groszy z każdej złotówki buduje nasz sport

Totalizator Sportowy to nie tylko Lotto. Jak wynika z wypowiedzi Szymona Gawryszczaka, członka zarządu spółki, od momentu wprowadzenia dopłat w 1994 roku Totalizator przekazał na sport i kulturę łącznie 22 mld zł. Tylko w 2024 roku środki z dopłat sięgnęły rekordowych poziomów, co przełożyło się na kolejne setki milionów złotych dla instytucji publicznych.

Udostępnij
Gawryszczak w „Szczerze o pieniądzach”. Tak 19 groszy z każdej złotówki buduje nasz sport
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Totalizator Sportowy wspiera nie tylko polski sport

W rozmowie w programie „Szczerze o pieniądzach” przedstawiciel Totalizatora Szymon Gawryszczak wyjaśnił mechanizm dopłat, które trafiają do funduszy wspierających sport i kulturę. Jak podkreślił, z każdej złotówki wydanej przez gracza 19 groszy jest przekazywane na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej oraz Fundusz Promocji Kultury.

Z tej kwoty zdecydowana większość trafia do sportu. Według słów Szymona Gawryszczaka 75 proc. dopłat przeznaczanych jest na sport, natomiast 20 proc. na kulturę.

Skala dopłat rośnie wraz z wynikami finansowymi Totalizatora. W 2024 roku spółka zanotowała rekordowe przychody, które – jak zaznaczono w wywiadzie – sięgnęły około 90 mld zł. Totalizator miał być wówczas trzecią największą firmą w Polsce pod względem przychodów. W efekcie w samym 2024 roku przekazano około 1,4 mld zł na sport oraz blisko 400 mln zł na kulturę.

Gawryszczak zaznaczył też, że dopłaty nie trafiają bezpośrednio do budżetu państwa, lecz do funduszy pozostających w dyspozycji Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Ministerstwa Kultury. Środki te są w dużej mierze przeznaczane na inwestycje infrastrukturalne, w tym obiekty sportowe i kulturalne.

Fundusz olimpijski i walka z czarną strefą gier na pieniądze online

W rozmowie pojawił się także temat potencjalnego wsparcia przyszłej organizacji igrzysk olimpijskich w Polsce. Przedstawiciel Totalizatora Sportowego przyznał, że spółka pracuje nad rozwiązaniami, które mogą mieć znaczenie dla systemowego finansowania przygotowań olimpijskich, choć szczegółów na razie nie ujawniono.

Jednym z pomysłów ma być wykorzystanie segmentu kasyna online, gdzie Totalizator Sportowy pozostaje jedynym legalnym operatorem w Polsce. Według rozmówcy temat wymaga jednak edukacji społecznej, szczególnie w kontekście skali nielegalnych gier na pieniądze w internecie.

Szymon Gawryszczak odniósł się również do debaty o ewentualnym zniesieniu monopolu Totalizatora w obszarze kasyna online. Jak stwierdził, argumenty o rosnącej szarej strefie są często manipulowane, a realna skala nielegalnego rynku wynosi według niego 20–25 proc., a nie – jak czasem sugerują krytycy – 40 proc.

Wskazał także, że Totalizator rośnie w tym segmencie o około 35 proc. rok do roku, co według niego przekłada się na stopniowe ograniczanie udziału szarej strefy.

W rozmowie pojawił się też pomysł utworzenia nowego narzędzia wspierania sportu i kultury. Totalizator rozważa stworzenie funduszu, który działałby na zasadzie inwestowania w konkretne osoby, wspierając je finansowo, szkoleniowo i mentoringowo. W zamian spółka mogłaby uzyskać np. pierwszeństwo w działaniach sponsorskich w przyszłości.

Gawryszczak zwrócił także uwagę na problem sportowców kończących kariery i brak systemowego wsparcia dla osób, które nie zdobyły medali olimpijskich. W jego ocenie warto tworzyć rozwiązania, które pozwolą wykorzystać doświadczenie byłych sportowców jako mentorów dla młodszych pokoleń.

Dodatkowe działania: akcja „Gdy grasz, wszystko gra”

W wywiadzie przedstawiono również szczegóły akcji „Gdy grasz, wszystko gra”, której twarzami są m.in. Robert Lewandowski i Marcin Gortat. W ramach inicjatywy gracze mogli zgłaszać pomysły na remont lub budowę obiektów sportowych i kulturalnych. Jak podano, do Totalizatora wpłynęło 13 tys. zgłoszeń.

Wybrane propozycje mają zostać ogłoszone 25 stycznia w Dzień Gracza Lotto, a następnie gracze będą mogli głosować na wybrane obiekty poprzez zakup produktów Totalizatora. Spółka zapowiedziała, że na realizację wybranych projektów przeznaczy kilkaset tysięcy złotych, wybierając po kilka lokalizacji z każdego województwa.

Przeczytaj też:

>>> Lindwall: Prediction markets to domena USA, nie Europy. Stawiamy na core business
>>>Gdzie leży granica opłacalności ? Podwójne uderzenie w brytyjski sektor online
>>>Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial

Udostępnij
Krzysztof Małek

Krzysztof Małek