Ogolna 19 listopada 2021

Interplay szacuje wyniki branży bukmacherskiej

autor: Maciej Akimow
Na stronie Ministerstwa Finansów w łatwy sposób można odszukać wyniki podatkowe branży hazardowej za drugi kwartał 2021 roku. Resort, co prawda, nie podaje dokładnych obrotów poszczególnych firm, ale redakcja Interplay, na bazie pozyskanych przez siebie informacji postanowiła oszacować wyniki poszczególnych podmiotów, co z pewnością da pełniejszy obraz tego, jak branża zmieniła się w ostatnim czasie.

W drugim kwartale 2021 roku branża bukmacherska wygenerowała 2,57 mld zł obrotu, co przełożyło się na 0,26 mld zł odprowadzonego podatku do budżetu z tytułu Podatku od Gier. Jest to wynik ponad dwa razy lepszy od analogicznego okresu w 2020 roku, kiedy z uwagi na sytuację pandemiczną i zamrożenie sportu bukmacherzy przyjęli zakłady zaledwie na ponad 1,14 mld zł.

Kolejne podmioty dostają zezwolenie 

Obecnie aż 23 podmioty posiadają zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych na terenie Polski. Niedawno wygasła jedna licencja, utracona przez spółkę Milenium, wobec której ogłoszono upadłość. Część nowych podmiotów jeszcze nie rozpoczęła świadczenia swoich usług, ale nawet obecna liczba działających operacyjnie bukmacherów sprawia, że rynek stał się bardzo konkurencyjny.

Mimo, że niemal wszyscy mali operatorzy są nierentowni, to jednak różnorodność oferty dla klientów powoduje odpływ zainteresowania od największego operatora w Polsce, czyli firmy STS. Na rynku są firmy, które kwartał do kwartału rosną bardzo dynamicznie i zaprzeczają pewnym ogólnorynkowym tezom, że nie ma miejsca na skuteczną walkę z liderami rynku.

Lider nie ma już połowy rynku

Według szacunków redakcji Interplay, największe spadki notują trzy firmy. STS jeszcze rok temu posiadał niemal połowę rynku i w wielu przekazach medialnych ta informacja jest podtrzymywana. Osiągnięcie blisko 50% udziału w rynku mogło być jednak podyktowane specyficzną sytuacją, w I połowie 2020 roku. Przez długi okres mieliśmy do czynienia z totalnym lockdownem i zamrożeniem sportu, a STS zdołał wypracować duży udział w rynku między innymi za sprawą zakładów na symulowane gry karciane, które na tamten moment nie były dostępne w ofercie wielu operatorów (m.in największego konkurenta firmy – Fortuny). Redakcja Interplay szacuje, że STS posiada aktualnie ok. 40% udziałów (2Q 2021), co w porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku oznacza spadek aż o ponad 8 punktów procentowych. Jest to największy spadek udziałów rynkowych (nie mylić z obrotami firmy) zanotowany wśród firm bukmacherskich od czasu wejścia w życie nowelizacji ustawy hazardowej w 2017 roku.

Mocno traci również forBET i Totolotek

Drugim najmocniej tracącym udziały podmiotem jest forBET, który według szacunków redakcji posiada ok. 5,5% rynku. W porównaniu do drugiego kwartału 2020 roku, forBET stracił według naszych wyliczeń ok. 1,5 punktu procentowego. Biorąc również pod uwagę ostatnie zawirowania wokół struktury właścicielskiej spółki i problemy natury prawnej, forBET stoi w obliczu dużego wyzwania biznesowego, aby zatrzymać lub odwrócić tendencję spadkową.

Nasze wyliczenia wskazują również, że trzecim najmocniej tracącym udziały rynkowe jest Totolotek. Niemiecki właściciel nie poradził sobie po przejęciu spółki i poza utratą udziałów oraz zamknięciem wszystkich punktów stacjonarnych, istnieje duże ryzyko, że operator może zaprzestać działalności bukmacherskiej. Spadek, w przypadku spółki należącej do konsorcjum Gauselmana, sięga przeszło 1,4 punktu procentowego, a sam Totolotek posiada poniżej 1% udziału w rynku.

W górę Betclic, Fortuna, Superbet, Betfan i Totalbet

Pozytywnymi przykładami marek, które dobrze przepracowały ostatni czas jest pięć firm. Najbardziej dynamicznie rośnie Betclic, który według naszych obliczeń odnotował wzrost o prawie 5 punktów procentowych i po drugim kwartale miał ok. 7,8% udziału rynkowego. Trzeba mieć jednak na uwadze, że Betclic nie prowadzi punktów stacjonarnych, więc jeżeli porównywalibyśmy udziały rynkowe tylko z sektora online ten wynik byłby jeszcze lepszy.

Po kilku gorszych okresach, Fortuna odzyskała ponad 3 punkty procentowe i ma ponad 28% udziałów rynkowych. Wprowadzone w zeszłym roku gry karciane, bardziej agresywna polityka bonusowa i dotarcie do nowego segmentu klientów sprawiły, że Fortuna odrobiła straty rynkowe, ale istnieje niemalże pewność, że odbędzie się to kosztem zmniejszonych zysków na koniec roku.

Agresywny marketing Superbetu zaowocował tym, że rumuńska firma przy wsparciu środków z funduszu Blackstone bardzo szybko buduje swoją pozycję. W połowie roku Superbet według naszych wyliczeń przekroczył 3,4% udziałów rynkowych i w dalszym ciągu dynamicznie rośnie kosztem olbrzymich wydatków na akwizycję.

Stabilne wzrosty notuje również Betfan, który kwartał do kwartału rośnie. Firma przekroczyła na stałe 3% udziałów rynkowych i względem drugiego kwartału 2020 wzmocniła się o ok. 0,4% punktu procentowego. Betfan`owi udało się poszerzyć udział w rynku dzięki stałej operacyjnej pracy i jeśli tendencja się utrzyma, to niebawem wyprzedzi w notowaniach nawet forBET.

Bukmacher Totalbet również może pochwalić się wzrostem o ponad 0,3 punktu procentowego. Liczne zmiany i indywidualne podejście do wizji produktu sprawiły, że firma mogła zaliczyć początek roku do udanych.

Komentarz redakcji

Redakcja obserwując obecne zmiany zachodzące na rynku zakładów wzajemnych dochodzi do wniosku, że najbliższe dwa lata będą okresem dynamicznych zmian i przetasowania w udziałach rynkowych poszczególnych podmiotów. Utrzymywanie bardzo wysokich udziałów na poziomie 50% jest rzadkim zjawiskiem w branży na skalę światową i w dłuższej perspektywie okresie jest to wynik niemożliwy do utrzymania. Firm na polskim rynku jest coraz więcej, a wśród nich jest grupa najprężniej działających podmiotów, które jednak szybko uczą się poruszać w bardzo wymagającym lokalnym środowisku branżowym.

Cała branża bukmacherska potrzebuje impulsu do dalszego wzrostu, do czego również można zaliczyć skuteczną walkę z szarą strefą. Procentowe spadki udziałów dwóch największych operatorów w perspektywie najbliższych lat są nieuniknione i zasadnym pytaniem jest, jaką taktykę obiorą poszczególni operatorzy w Polsce, by skutecznie realizować swoje cele biznesowe. Jedno jest pewne, wszystkim się nie uda.