Itai Pazner ustępuje ze stanowiska dyrektora generalnego 888
Dyrektor generalny 888, Itai Pazner, ze skutkiem natychmiastowym zrezygnował z zajmowanego przez siebie stanowiska. Przyczyną odejścia Paznera są ujawnione uchybienia w przebiegu procesów AML i KYC dla klientów na Bliskim Wschodzie.
Lord Mandelsohn tymczasowym dyrektorem generalnym
W najbliższym czasie zarząd skupi się na poszukiwaniach następcy Paznera. Obowiązki dyrektora generalnego piastował będzie tymczasowo Lord Mendelsohn, prezes niewykonawczy w 888. Pazner spędził w 888 Holdings przeszło dwie dekady, a w styczniu 2019 roku został mianowany dyrektorem generalnym. Jako CEO przeprowadził firmę przez okres, który obejmował przejęcie aktywów William Hill, a także rozszerzenie obecności 888 w Ameryce Północnej, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Kanadzie.
– W imieniu zarządu chciałbym podziękować Itaiowi za jego znaczący wkład w rozwój firmy przez ponad 20 lat, z czego ostatnie cztery na stanowisku dyrektora generalnego – powiedział tymczasowy prezes Lord Mendelsohn. – Itai odegrał bardzo ważną rolę w budowaniu biznesu z potężną, zastrzeżoną technologią. Z powodzeniem nadzorował także wczesne etapy procesu integracji William Hill. Życzymy mu powodzenia w przyszłych przedsięwzięciach – dodał.
Naruszenia na Bliskim Wschodzie
Wraz z odejściem Paznera ogłoszono także zawieszenie oferty VIP dla klientów z Bliskiego Wschodu w oczekiwaniu na wynik wewnętrznego dochodzenia w sprawie nieprawidłowości. Wewnętrzny przegląd wykazał bowiem, że 888 naruszyło zasady dotyczące identyfikacji klienta (KYC) oraz przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) w regionie Bliskiego Wschodu.
Wcześniej grupa ogłosiła również, że jej dyrektor finansowy Yariv Dafna ustąpi ze stanowiska 31 marca. Rezygnacja Dafny nastąpiła po udostępnieniu informacji o 3-procentowym spadku przychodów w roku finansowym 2022.
Mateusz Mazur
Więcej Ogolna
Brytyjski rynek przed trudnym wyborem. Czy obniżanie RTP to błąd?
Rynek gamblingowy w Wielkiej Brytanii, dotychczas stawiany za wzór transparentności, znalazł się na zakręcie. Ze względu na rosnącą presję podatkową oraz wyższe koszty operacyjne, firmy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które do niedawna było ostatecznością: obniżanie wskaźnika zwrotu dla gracza (RTP).