Kasyno 26 listopada 2020

Jakie są racjonalne powody, by nie zamykać kasyn?

W związku z drugą falą koronawirusa polski rząd stopniowo zaczął wprowadzać mały lockdown. Najpierw zamknięte zostały siłownie. Następnie szkoły, restauracje i bary, a także galerie handlowe, w których biznes może prowadzić tylko część przedsiębiorców. Na liście lokali do zamknięcia nie znalazły się natomiast kasyna, co może dziwić na pierwszy rzut oka, ale gdy bliżej przyjrzymy się sprawie, wydaje się to racjonalną decyzją.

W ostatnich dniach pojawiło się wiele pytań i wątpliwości, dlaczego kasyna naziemne w ramach jesiennych lockdownów nie zostały uwzględnione.

Pytania mogą być zasadne, ponieważ ludzie są zdziwieni, że akurat ta branża została tym razem oszczędzona. Wydaje się, że nie był to jednak przypadek, ale świadoma decyzja. Co więcej, nie można też mówić o tym, że ktoś zapomniał o tym sektorze, ponieważ w trakcie pierwszego lockdownu kasyna zostały zamknięte na blisko dwa miesiące.

Dlaczego kasyna nadal są otwarte?

Na początku trzeba zaznaczyć, że branża kasynowa w Polsce, ale i na całym świecie jest bardzo specyficzna. Gdy zamykane są sklepy w galeriach handlowych, ludzie robią zakupy przez Internet. Gdy zamykane są lokale gastronomiczne, zamawiamy jedzenie na dowóz lub odbiór. Jeśli zamknięte zostały szkoły, nasze dzieci uczą się zdalnie. Zamknięte siłownie? Kupujemy sprzęt i staramy się ćwiczyć w domu. Oczywiście wpływa to na jakość oferowanych usług i straty przedsiębiorców z tych sektorów, ale w żadnym wypadku nie wspiera szarej strefy na dużą skalę.

I tym od tych branż różnią się właśnie kasyna, ponieważ ich zamknięcie sprawi, że wielu klientów przeniesie się do szarej strefy, która kontrolowana jest przez organizacje przestępcze. Co gorsze, trudno tych klientów byłoby odzyskać w późniejszym czasie, gdy wszystko wróciłoby do normy.

Dlaczego ludzie nie mogą grać w sieci?

W Polsce działa w pełni legalne kasyno online – Total Casino, które należy do Totalizatora Sportowego. Takie kasyno istnieje i radzi sobie bardzo dobrze, ale klient retailowy w tej branży znacznie różni się od gracza online. Tym samym zamknięcie kasyn nie sprawiłoby, że gracze z lokali naziemnych przenieśliby się do sieci w dużej liczbie. Raczej byłyby to znikome przypadki.

Doszłoby więc – tak jak już wspomnieliśmy – do bezpośredniego wsparcia szarej strefy, o czym osoby decyzyjne doskonale wiedzą, ponieważ starają się z nią walczyć od kilku lat. Decydenci wiedzą również, że przejęcie klientów kasyn przed podmioty z szarej trefy sprawiłoby, iż bardzo trudno byłoby wrócić do sytuacji, którą mamy obecnie.

Kasyna nie mogą praktycznie się reklamować, a to oznacza, że odzyskanie klientów trwałoby długo. Część z nich może zostałaby dalej w szarej strefie. Bez możliwości kontrolowania, co dzieje się z taką osobą.

Kasyna mogą pomóc w walce z pandemią

Oczywiście nie w sposób bezpośredni, ale pośredni już jak najbardziej. Otóż wszystkie kasyna w roku 2019 do budżetu skarbu państwa w ramach podatku przekazały ponad 457 mln złotych. Prawie 0,5 mld złotych. Tylko pierwszy kwartał 2020 przyniósł wpłatę do budżetu państwa wynoszącą 108 mln złotych.

Bez wątpienia wyżej wspomniane pół miliarda złotych, które trafia do budżetu państwa może być wykorzystane do walki z pandemią koronawirusa. W końcu jesteśmy, jak niemal cały świat, w tak trudnej sytuacji, że trudno zrezygnować z tak dużego zastrzyku gotówki. Rzecz jasna w tym roku wpływy będą mniejsze, ponieważ od połowy marca do połowy maja kasyna była zamknięte, ale teraz małymi krokami – zachowując środki bezpieczeństwa – odrabiają straty, co wyjdzie z korzyścią dla budżetu państwa.

Stoimy zatem przed dylematem – zamykać kasyna, by mieć mylne poczucie, że ludzie nie grają i siedzą w domu (gdy tymczasem spotykają się w nieznanych i niezidentyfikowanych miejscach, by brać udział w nielicencjonowanych grach hazardowych) lub po prostu pozostawić kasyna otwarte w ścisłym reżimie sanitarnym.

Czy kasyna są bezpieczne?

Z pełną świadomością możemy potwierdzić, że obostrzenia są przestrzegane bardzo surowo, ponieważ w ostatnich miesiącach odwiedziliśmy kasyna w różnych miastach Polski w ramach naszego cyklu, w których sprawdzamy jakość świadczonych usług przez polskie kasyna. Sprawdzaliśmy je również pod kątem zabezpieczeń covidowych. W żadnym przypadku nie stwierdziliśmy nieprawidłowości.

Frekwencja w kasynach jest dużo niższa niż miało to miejsce przed rozpoczęciem pandemii – zarówno w ciagu tygodnia jak i w trakcie weekendu. Z naszych obserwacji wynika, że największy spadek frekwencji odnotowuje się w kasynach z miast o średniej wielkości m.in przez ograniczenie liczby wyjazdów i ruchu turystycznego.

Kasyna również od początku bardzo odpowiedzialnie podeszły do zamknięcia barów. Najpierw zgodnie z decyzją rządu były zamykane o 21:00, a następnie całkowicie. Z naszych rozmów z przedstawicielami kasyn wynika, że wpłynęło to trochę na obroty, ale nie było mowy, by nie przestrzegać tego rozporządzenia. Co więcej kasyna poza tym, co muszą robić, wprowadzają jeszcze swoje dodatkowe obostrzenia.

Rozsądek

Mamy świadomość, że wielu osobom kasyno nadal kojarzy się z zadymionym miejscem, w którym załatwia się szemrane interesy. Tymczasem rzeczywistość jest taka, że trudno o drugą branżę w Polsce, która jest aż tak transparentna.

Mowa tu o bardzo specyficznej branży. Mowa też o branży, która generuje ogromny wpływy do budżetu państwa, a te będą teraz bardzo potrzebne w walce z pandemią i jej skutkami. A na koniec warto również zaznaczyć, że w tej branży także pracują ludzie – obecnie kilka tysięcy osób. Kolejny lockdown mógłby sprawić, że straciliby pracę nie tylko na miesiąc lub dwa, ale znacznie dłużej, co doskonale pokazują przypadki z innych krajów Europy czy USA.